Najnowsze

#zostańwdomu - pracuj zdalnie w czasie epidemii koronawirusa (#1)

Świat od kilku tygodni się zatrzymał. Wszystkich dookoła ogarnia panika, a jej przyczyną jest pandemia koronowirusa, która spowalnia wiele gałęzi życia w wielu krajach na świecie. Zachorowania i śmiertelność w skali globalnej jest spora, władze apelują więc do swoich obywateli o pozostanie w mieszkaniach. Została nawet w mediach społecznościowych uruchomiona akcja #zostańwdomu. Jednak pandemia pandemią, ale pracować trzeba. Wychodząc więc naprzeciw zaistniałej sytuacji, coraz głośniej mówi się o pracy zdalnej wykonywanej w zaciszu własnego domu tak niedocenianej do tej pory przez pracodawców. Wszystko po to, aby jak najskuteczniej wyeliminować kontakt z wirusem oraz szybko przerwać skutki działania koronawirusa.


O systemie home office opowiedzą mi więc osoby, które w tym trybie pracują już od bardzo dawna. Będziecie mogli się przekonać o zaletach, ale też wadach pracy zdalnej, o niebezpieczeństwach, jakie po drodze napotka freelancer oraz o tym, czego może się spodziewać oraz czego unikać wykonując zlecenia w domu. Jako pierwsza wypowie się w tej sprawie Kasia Racisz. 

Kilka słów o Moim Gościu:

Kasia Racisz - zdalny Project Manager i Wirtualna Asystentka. Doświadczenie zawodowe zdobywała pracując w redakcjach newsowych i lifestylowych oraz w agencji reklamowej. Dziś wspiera przedsiębiorców w ich bieżącej działalności. Obsługuje kursy online, pisze teksty, tworzy grafiki, montuje materiały audio i video. Prowadzi bloga i nagrywa podcasty dla Wirtualnych Asystentek i freelancerów. Wspiera początkujące asystentki, które wchodzą dopiero na rynek wirtualnej asysty.

Witaj Kasiu, dziękuję, że w natłoku obowiązków i w obliczu tak trudnej sytuacji zgodziłaś się podzielić z portalem Kulturalne Rozmowy swoim doświadczeniem. Jak zaczęła się Twoja historia z home office?

Kasia Racisz:
Zaczęłam w ten sposób pracować w 2007 roku. Wcześniej zrezygnowałam z pracy w redakcji i rozpoczęłam pracę w agencji interaktywnej. Otrzymałam komputer, oprogramowanie, zostałam przeszkolona i tak oto rozpoczęła się moja przygoda z home office. Przyznaję, że trwało trochę zanim nauczyłam się odpowiedniej organizacji i przestawienia się w ten tryb pracy bez kontrolującego szefa. Musisz wiedzieć, że my bardzo często jesteśmy przyzwyczajeni do takiej kontroli, którą sprawują inni oraz do poddawania się ich decyzjom, choćby nie były one najmądrzejsze. Praca zdalna to jest też niesamowity trening z samodzielności i własnej decyzyjności. Dzisiaj bardzo sobie cenię ten system pracy i umiem korzystać z jego dobrodziejstw, jednoczenie minimalizując wady takiego rozwiązania.

Z czym kojarzy się praca zdalna pracodawcom a z czym pracownikom?

Coraz więcej pracodawców zaczyna rozumieć ideę pracy zdalnej i ogrom jej zalet. Poczynając od ułatwienia dla samego pracownika, któremu często łatwiej jest pracować z domu i wpasować pracę w swój tryb życia, poprzez oszczędności, jakie zyskuje dzięki temu korporacja, skończywszy na dbaniu o nasze środowisku i zmniejszeniu emisji CO2.

Inni z kolei nadal podchodzą do pracy zdalnej z pewną dozą podejrzliwości i niechęci, prezentując dość przestarzały model rozumienia pracy w korporacjach oparty na kontroli i nieufności. Pojawia się pytanie: 'Jak będę mógł kontrolować osobę pracującą zdalnie? Chcę widzieć, co ona robi podczas pracy', itd.'. To anachroniczne podejście, którego musimy się oduczyć.

Teraz na przykład, kiedy jesteśmy zmuszeni z powodu pandemii koronawirusa przebywać jak najwięcej w domu, w wielu firmach okazało się, że można tam pracować zdalnie! To co do tej pory wydawało się niemożliwe, ponieważ nie było procedur, narzędzi i odpowiednich systemów, nagle w ciągu kilku dni okazało się, jak najbardziej realne.

To samo dotyczy wszelkich spraw urzędowych. Teraz mnóstwo rzeczy można załatwić przez telefon oraz internet i nie trzeba do tego stawiać się osobiście w danym urzędzie.

Ta niezwykle trudna lekcja, którą teraz przechodzimy pokaże wszystkim, że zmiany są w zasięgu naszych rąk. Tylko do tej pory towarzyszyły nam pewne blokady mentalne i niewłaściwe nawyki.
Praca zdalna wymaga pewnej dojrzałości z obydwu stron – zarówno pracodawcy, jak i pracownika. Kiedy po dwóch stronach jest zaufanie i uczciwość a pracownik przestaje być niewolnikiem, to pracuje lepiej i wydajniej. Tak pokazują też badania. Kiedy przestajemy z pracownika wyciskać bez opamiętania wszystkie soki, ale dbamy o jego work-life balance i zależy nam na jakości jego pracy a nie na odbębnieniu 8 godzin w biurze pod okiem groźnego szefa, okazuje się, że wyniki pracy są znacznie lepsze.

To z czym mierzymy się aktualnie, czyli pandemia korowirusa to najwyższy czas do pewnej zmiany naszego myślenia o pracy zdalnej, ale też do zmiany systemów i procedur, które będą na taką pracę pozwalały. Zarówno długofalowo, jak i na krótki czas w razie takich sytuacji, jakiej właśnie doświadczamy.


Oferty pracy, których za wszelką cenę należy unikać to?

Na pewno takie, które oferują duży zysk przy minimalnym nakładzie czasu i zaangażowania. Kiedy czytam, że ktoś oferuje pracę dla mam i ta praca zajmie Ci godzinę dziennie, a będziesz zarabiać 8 tysięcy miesięcznie, to oczywistym jest, że coś tu jest nie tak.

Praca zdalna to nie jest jakaś magiczna kraina szczęśliwości. Pracujesz w innym systemie, ale nadal pracujesz. Obowiązki muszą być wykonane. Trzeba poświęcić na to odpowiednią ilość czasu i energii, postawić na wysoką jakość swojej pracy i wtedy otrzymujesz za to wynagrodzenie. Tu nie spada nic z nieba, tylko dlatego, że nazywa się to 'pracą zdalną'. Oczywiście, jak już prowadzisz swój biznes i zaczynasz go skalować, takie zarobki przy dość małym nakładzie pracy są jak najbardziej możliwe, ale nie dzieje się to w tydzień. Stworzenie firmy, marki, która wzbudza zaufanie, produktów i usług, które maja dobrą jakość... na to wszystko potrzeba czasu.

Opowiedz więcej o predyspozycjach, jakie powinien posiadać freelancer pracujący w systemie home office?

Najważniejsza jest samodyscyplina i samoświadomość. Zrozumienie, że praca zdalna to nie są wagary, podczas których wyrwałam się spod kurateli nauczyciela czy szefa. Nie jest to też urlop ani czas wolny na ploty z przyjaciółką, poprzeglądanie Facebooka czy sprzątanie w domu.

Praca zdalna przeznaczona jest więc dla ludzi dorosłych, odpowiedzialnych, którzy rozumieją, że ich obowiązki muszą być wykonane. Różnica jest taka, że podczas tej pracy nikt nie będzie patrzył im na ręce.

Kiedy nie masz nad sobą szefa, ani wyznaczonych sztywnych godzin pracy, musisz sama umieć zarządzać sobą w czasie i swoimi zadaniami. Niezwykle ważna jest więc motywacja, determinacja i samodzielność.

Trzeba umieć dzielić zadania na priorytetowe, ważne niepilne, ważne pilne, itd. Nie można utknąć przy jakimś zadaniu na wiele godzin, żeby popołudniu zorientować się, że to co było naprawdę ważne w ogóle nie zostało ruszone. Ważne jest więc stworzenie sobie swoich własnych procedur, które będą naszej pracy nadawały odpowiedni rytm.
Musisz umieć zarządzać sobą w czasie, ustalać priorytety i pracować w blokach czasowych.

Kiedyś pod pojęciem „praca w domu” najczęściej kryło się składanie długopisów i inne prace chałupnicze za grosze. Czy coś się zmieniło w postrzeganiu pracy zdalnej?

Z całą pewnością dziś za sprawą technologii bardzo się to zmieniło. Mając komputer i dostęp do internetu możemy robić mnóstwo rzeczy. Oczywiście pod warunkiem, że mamy też odpowiednie umiejętności. Co można więc robić zdalnie? Pisać, tworzyć grafiki i strony internetowe, zajmować się marketingiem i reklamą. Można też sprzedawać produkty i usługi, a nawet prowadzić wirtualną recepcję.

Jest też zapotrzebowanie na tzw. usługi concierge, czyli pomoc w codziennych sprawach typu-rezerwacja hoteli, wyszukanie najlepszej szkoły językowej dla dziecka, zamówienie wizyty u lekarza. To są niby drobiazgi, które jednak zajmują dość dużo czasu i coraz chętniej delegujemy je innym.

Jakiego rodzaju oferty pracy zdalnej najczęściej i najszybciej znajdziemy w internecie?

Myślę, że najwięcej ofert dotyczy copywritingu, chociaż tutaj rynek jest trudny, bo jest bardzo duża konkurencja i rozpiętość cenowa. Można więc zarobić za tekst od 10 zł do 500 zł albo i wyżej. Wszystko zależy od tego, jaki to ma być tekst, czy niskiej jakości czy specjalistyczny i profesjonalny oraz kto go zleca, a także kto go pisze.

Jest też bardzo duże zapotrzebowanie na wirtualne asystentki, które ogarniają zaplecza firm. Począwszy od spraw biurowych i administracyjnych, poprzez tworzenie tekstów i grafik, skończywszy na kampaniach reklamowych i tworzeniu stron internetowych. Wszystko po to, żeby przedsiębiorca mógł skupić się na działaniach strategicznych i miał na to czas oraz przestrzeń.


Jeszcze do niedawna praca zdalna kojarzyła się wielu osobom przede wszystkim z pracą dodatkową. Dziś chyba możemy śmiało powiedzieć, że to coraz częściej praca na pełny etat?

Jest dokładnie tak jak mówisz. Dzisiaj to jest praca na pełny etat. Freelancerzy zakładają swoje firmy, płacą ZUS oraz podatki i nie jest to żadne chałupnictwo wykonywane przez pół godziny wieczorem.

Oczywiście nadal mnóstwo osób dorabia sobie jakimiś zleceniami do etatu lub też traktują to jako stan przejściowy, przechodząc z etatu na swoje. W takiej sytuacji najpierw trzeba pracować niejako na dwa etaty i dopiero, kiedy praca na swoim przynosi efekty i realne zyski, można porzucić etat.

Jest jeszcze grupa mam, które nie pracują zawodowo, zajmują się domem oraz dziećmi, i – w zależności od możliwości czasowych – przeznaczają kilka godzin dziennie na takie dodatkowe zlecenia, żeby zwiększyć swój domowy budżet.

Od czego zależą zarobki osób pracujących zdalnie i jaka jest ich wysokość?

Zarobki zależą oczywiście od nakładu naszej pracy i tego, co możemy zaoferować innym. Tutaj rozpiętość jest ogromna. Początkujące asystentki zaczynają od stawki 40 zł netto za godzinę pracy, ale naprawdę dobre specjalistki mogą wziąć już 100 czy 150 zł a nawet więcej. Wszystko zależy od tego, co umiesz, jak długo działasz na rynku, w jakim języku pracujesz oraz kto Cię poleca i jakie realne korzyści ma pracodawca z tego, że dla niego pracujesz. Najczęściej jednak spotykana stawka za usługi asystenckie to 50-60 zł za godzinę netto. Nie wpadajmy jednak w euforię widząc takie stawki godzinowe i pamiętajmy, że ktoś kto prowadzi własną firmę ponosi jeszcze mnóstwo innych opłat – ZUS, podatki, szkolenia czy zakup sprzętu. Pieniądze, które zarabiamy musimy też odłożyć na okoliczności takie jak wolne, ponieważ my nie mamy płatnych urlopów. Jeśli nie pracujesz, to po prostu nie zarabiasz. Chyba, że zdecydujesz się skalować swój biznes i na przykład sprzedawać kursy online. Wtedy faktycznie zarabiasz, nie pracując w danym momencie, tylko sprzedajesz treści, które już stworzyłaś.

A co formami zatrudnienia? Czego należy się spodziewać w tym zakresie? Jakie są trendy? Co jest korzystniejsze, a czego absolutnie unikać?

Początkujące asystentki najczęściej korzystają z opcji nierejestrowanej działalności, ponieważ nie chcą płacić ZUS-u, kiedy nie mają jeszcze odpowiednich zarobków. W ten sposób mogą rozliczać się osoby, których przychód nie przekracza w miesiącu 50% pensji minimalne. Ten rodzaj rozliczania owiany jest jednak dużą dozą wątpliwości i niejasności. Zdarza się więc, że przedsiębiorcy boją się współpracy z freelancerami, którzy pracują na takich umowach, ponieważ Urzędy Skarbowe bardzo różnie interpretują ten system rozliczania.

Można tez skorzystać z takich portali jak Useme, które wystawiają fakturę za ciebie, a ty nie musisz mieć firmy i płacić ZUS-u. Oczywiście Useme nie robi tego za darmo i trzeba im zapłacić prowizję.

Najczęściej jednak freelancerzy decydują się na prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej, jeśli tylko mogą korzystają z preferencyjnego ZUS-u i działają bez żadnych formalnych przeszkód czy zawiłości. Aktualnie ten preferencyjny, obniżony ZUS to około 350 zł miesięcznie w pierwszych sześciu miesiącach oraz 550 zł miesięcznie przez następne 24 miesiące. Dopiero po tym czasie przechodzi się do opłat pełnego ZUS-u czyli około 1500 zł. To, co musimy więc zrobić przez te 2,5 prowadzenia własnej firmy, to zadbanie o to, żeby firma się rozwijała, coraz więcej zarabiała, żeby po tym czasie spokojnie móc sobie pozwolić na te podwyższone opłaty.

Na czym polega trudność w pracy zdalnej po obu stronach – mam tu na myśli pracodawcę oraz pracownika?


Na zmianie sposobu podejścia do tej pracy, jeśli ktoś jeszcze nie ma takiego doświadczenia i do pracy zdalnej podchodzi, jak pies do jeża (śmiech). Druga bardzo ważna kwestia to ustalenie pewnych procedur, które ten sposób pracy ułatwiają.

Np. jak się komunikujemy? Mail, Skype? Gdzie zostawiamy sobie polecenia i zrealizowane zadania? To jest wszystko do zrobienia i ustalenia. Można też oczywiście zmieniać te pomysły na bieżąco, kiedy widzimy, że jakieś rozwiązanie się nie sprawdza. Tu naprawdę nie ma co szukać problemów na siłę. Wszystko da się ogarnąć.


Czy każdy może wykonywać pracę zdalną?

Każdy, kto umie sam siebie zdyscyplinować i każdy, kto umie pracować będąc sam. Trzeba tez uczciwie powiedzieć że tak, jak są osoby, które bardzo sobie cenią pracę w ciszy i skupieniu, kiedy są same przy biurku, nikt ich nie rozprasza, nie zagaduje i nie muszą uczestniczyć w całym tym biurowym życiu; tak samo są osoby, które twierdzą, ze usychają, kiedy nie jadą do biura, nie spotykają się z ludźmi na schodach, w pokoju czy w barze na obiedzie.

Dla takich osób idealnym rozwiązaniem jest coworking. Tam są ludzie, jest społeczność z którą można pogadać w przerwie lub poradzić się, jeśli ma się jakiś problem. Jest też pewna wolność, ponieważ obecność tam można sobie elastycznie regulować. Tzn. pracować samemu w domu, kiedy potrzebujesz wytchnienia i samotności, ale też okresowo korzystać z coworkingów, kiedy czujesz, że brakuje Ci towarzystwa w pracy czy takiej szybkiej burzy mózgów lub interakcji z innymi.

Co z reguły zniechęca ludzi do wykonywania pracy zdalnej?

Mam wrażenie, że praca zdalna ma świetny PR i ludzi chyba właśnie nic nie zniechęca tylko wiele zachęca. Co z kolei też bywa zgubne, gdyż – tak jak mówiłam – praca zdalna to nie są wakacje pod palmą. Jeśli ktoś ma jakieś obawy, to chyba najczęściej przed samotnością, o której wspominałam i w ogóle przed założeniem własnej firmy. czyli wzięciem takiej 100% odpowiedzialności za swoje życie zawodowe.

Jakie błędy najczęściej popełniają osoby pracujące zdalnie? Czy można się ich ustrzec?

Brak odpowiedniej organizacji i ustalenia priorytetów. Brak umiejętności zarządzania sobą w czasie. I pracoholizm, który może skończyć się wypaleniem i to naprawdę nie są rzadkie przypadki. Praca zdalna ma ten plus, że jest na wyciągniecie ręki i można do niej usiąść w każdej chwili. I to jest też jej minus, jeśli ktoś nie potrafi się w tym zatrzymać. Dotyczy to szczególnie osób, które prowadzą swoją działalność gospodarczą i mają naprawdę dużo roboty z tym związanej. Bo z jednej strony pracują dla klientów oferując produkty lub usługi, a z drugiej strony muszą robić też mnóstwo rzeczy w swojej własnej firmie. Zająć się promocją, reklamą, stroną internetową, blogiem, wystawianiem faktur, dokumentami itd. Tych wszystkich działań jest naprawdę dużo, Wiec na upartego można usiąść do tego wszystkiego na 20 godzin dziennie i też będzie za mało.
Chodzi więc o to, żeby zrozumieć, że prowadzenie biznesu to sport długodystansowy. Tutaj trzeba umieć rozdzielać swoje siły i zasoby na bardzo długi czas. Pracując stacjonarnie, wychodzisz z pracy o jakiejś określonej godzinie. Przy pracy zdalnej to ty musisz sam sobie tę godzinę ustalić i trzymać się tego. Jeśli zapomnisz o work-life balance, czeka cię zmęczenie, wypalenie i ogromne rozczarowanie. Wiele osób to bagatelizuje i potem przekonuje się na własnej skórze, że to był błąd.

Druga kwestia to też odpowiednia wycena naszej pracy. Jeśli prowadzimy swoją firmę, to musimy mieć odpowiedni biznesplan i umieć wycenić swoje produkty i usługi, żeby nasza firma zarabiała na siebie i na nas.

Pracujących w domu często dopada prokrastynacja. Jak sobie organizujesz plan dnia, aby unikać rozkojarzenia i skupić się na wykonaniu zadania, mimo obecności wielu domowych „rozpraszaczy”?

Staram się wykorzystać taki naturalny flow. Jeśli mam ochotę pisać, to wtedy biorę się za pisanie tekstów, jeśli akurat mam fazę na grafikę, to wtedy robię grafiki. Oczywiście nie zawsze się tak da, ponieważ czasem trzeba zrobić jakieś zadanie bez względu na to, jaki mam nastrój i wtedy po prostu je robię. Nie ma tu innej rady. Przy pracy wyłączam telefon i powiadomienia na komputerze, tak żeby mieć ciszę i możliwość skupienia się na tym, co robię. Warto też uświadomić domowników, że to, że jesteśmy w domu nie znaczy wcale, że nie pracujemy. Pracujemy, więc potrzebujemy ciszy i spokoju. Nie może być więc mowy o odrywaniu się, ponieważ właśnie skończyło się pranie albo trzeba wyłożyć naczynia ze zmywarki. To bardzo wyrywa z rytmu pracy, burzy ten rytm i w konsekwencji pracuje się trudniej, mniej wydajnie i dłużej.

Trzeba sobie założyć, że teraz siadam do pracy i przez godzinę, dwie czy trzy pracuję. Potem mam przerwę na posiłek, chwilę relaksu albo rozwieszenia tego prania i znów wracam do pracy. Przerwy koniecznie muszą mieć swój określony czas, tak żeby nie popłynąć w tym relaksie do wieczora (śmiech).

Na co powinniśmy uważać, szukając dogodnej dla siebie oferty pracy w intrenecie? Po czym można rozpoznać tę nieuczciwą ofertę?


Warto sprawdzić, kto nam oferuje tę pracę, poszukać opinii na jego temat, popytać czy inni freelancerzy znają tę osobę, ustalić z nim warunki wykonania zadania i system płatności. Wirtualne asystentki bardzo często pobierają zapłatę z góry, ponieważ zdarzało się, że po wykonanej pracy miały problem z otrzymaniem wynagrodzenia. Spotyka się też system 50% przed pracą i 50 % po wykonaniu zadania. Generalnie wszystko jest do ustalenia pomiędzy dwiema stronami. Nieuczciwa oferta najprawdopodobniej będzie wyglądała zbyt pięknie, żeby była możliwa. Trzeba więc spojrzeć realnie na rynek pracy, na swoje umiejętności i nie dać się nabrać na gruszki na wierzbie. Druga ważna kwestia to rekrutacja i zadania testowe. Jeśli zadanie jest zbyt długie, nie znasz dobrze tego przedsiębiorcy i istnieje prawdopodobieństwo, że będzie on w stanie wykorzystać to zadanie, nie płacąc Ci za to, to też warto zastanowić się, czy chcesz podjąć takie ryzyko.


Czy praca zdalna w obecnej sytuacji to dobre rozwiązanie dla społeczeństwa? Czy może być rozwiązaniem jedynie doraźnym, czy jednak wejdzie na rynek pracy na stałe?

Dzięki przymusowej kwarantannie w Chinach powietrze jest tam teraz tak czyste, jak nie było od lat i wreszcie można nim swobodnie oddychać. W Wenecji woda w kanałach zrobiła się przejrzysta i pojawiły się w niej ryby. Do tej pory przy bardzo dużej działalności człowieka była mętna i brudna.

Jeszcze przed koronawirusem cały świat mówił o katastrofalnym stanie środowiska naturalnego, ale tak naprawdę niewiele udawało się w tej kwestii zrobić. Teraz kiedy zostaliśmy zmuszeni do zmiany sposobu w jaki żyjemy oraz pracujemy, nasza planeta odżywa. Oczywiście to straszne, że chorują ludzie i wielu z nas doświadcza przerażenia albo trudnych momentów, ale obok tej wielkiej tragedii możemy przekonać się, że można żyć i pracować inaczej. Zważywszy na to, co powiedziałam o ochronie środowiska naturalnego, a także o oszczędności czasu i pieniędzy, wydaje się, że praca zdalna jest idealnym rozwiązaniem dla nas. Zarówno jako rozwiązanie długofalowe, jak i krótkofalowe, kiedy następuje taka potrzeba. Mam tu na myśli potrzebę globalną, np. taką jak teraz w dobie pandemii, jak i indywidualną, kiedy z jakiegoś powodu pracownikowi łatwiej jest (okresowo przynajmniej) pracować zdalnie.

Co mogą zrobić pracodawcy w kontekście pracy zdalnej?

Najważniejsza jest zmiana podejścia do takiej pracy, zrozumienie korzyści, jakie ona daje oraz ułożenia nowych procedur i stworzenie systemów, które pozwolą nam w ten sposób pracować. Dla osób absolutnie nieprzekonanych do takiego rozwiązania, ważne jest oswojenia z tym tematem i dialog, dzięki któremu wszyscy, którzy mają jakieś wątpliwości dotyczące takiego systemu pracy, będą mogli je rozwiać i zorganizować tę pracę tak, żeby dwie strony były zadowolone i działały w trybie win-win.

Jak powinniśmy się do niej przygotować? Jak przygotowywałaś się do niej Ty?

Trzeba nauczyć się tego wszystkiego o czym mówiłam wcześniej, czyli zarządzania sobą w czasie i odpowiedniej organizacji pracy. Warto tez poznać swój rytm dobowy i jeśli tylko można, pracować zgodnie z nim. Na przykład nie ma sensu zaczynać pracę o godzinie 7.00 czy 8.00, jeśli ewidentnie jesteś sową i przez pierwsze trzy godzin pracy nie wiesz, jak się nazywasz, a w związku z tym pracujesz mniej wydajnie. W takiej sytuacji lepiej jest się wyspać i rozpocząć pracę o 9-ej czy 10-ej czy nawet 11-ej, ale zrobić to wszystko szybciej, i lepiej. Tak żeby moc zaprezentować wysoką jakość swojej pracy, a nie tylko moc się „pochwalić”, że spędziło się 8 godzin przy komputerze. To bez sensu.

Problemy w przypadku pracy zdalnej zdarzają się tak często, jak w tradycyjnej pracy biurowej. Co więc zrobić, aby uniknąć ewentualnej wpadki?

Jeśli mówimy o freelancerach, ważna jest odpowiednia umowa, w której bardzo konkretnie przedstawione są szczegóły współpracy, czyli rodzaj zadań, czas ich realizacji, wynagrodzenie oraz sposób zapłaty (zapłata przed wykonaniem zlecenia lub po, czas zapłaty itd.). Trzeba pamiętać o punkcie, który zabezpiecza nas przed konsekwencjami tego, że nie oddaliśmy pracy na czas, jeśli przedsiębiorca nie dostarczył nam odpowiednich materiałów wystarczająco wcześniej. Ważne jest też przeniesienie naszych praw autorskich na zlecającego, co z kolei zabezpiecza przedsiębiorcę. Nie mniej ważna jest też umowa o zachowaniu poufności oraz umowa powierzenia przetwarzania danych osobowych, jeśli asystentka przy wykonywaniu swoich zadań będzie miała dostęp do danych osobowych innych osób, np. klientów przedsiębiorcy, z którym współpracuje, uczestników konkursu czy subskrybentów newsletteru.


Z jakich programów korzystać?

Programy do zarządzania projektami, takie jak Trello czy Asana, w których rozpisujemy każdy projekt na konkretne kroki wraz z datą ich wykonania. Możemy tam również gromadzić treści, przesyłać polecenia i odpowiedzi do pracodawcy lub przedsiębiorcy, z którym współpracujemy czy innych członków naszego teamu.

Programy graficzne: Canva, Photoshop, Crello czy Gimp.
Programy do monitorowania czasu pracy: Toggl, WorkTime, Husbtaff lub Timetracker.
Program do montażu bardzo popularnych teraz podcastów, czyli Audacity.
Program do wysyłki newsletterów: Mailerlite, Freshmail czy Mailchimp.

Bardzo często korzystamy też z aplikacji, dzięki którym możemy z wyprzedzeniem ustalić publikację postów w mediach społecznościowych. Najbardziej popularne to Hootsuite, Later czy Planoly.

Jak rozliczać czas pracy? Zadaniowo czy godzinowo? Co się bardziej opłaca?

To zależy od wielu czynników. W wirtualnej asyście najczęściej jednak spotykane jest rozliczenie godzinowe. Liczymy więc czas poświęcony na research, obsługę skrzynki mailowej, obsługę klientów w sklepie internetowym czy zajmowanie się kontami naszych klientów w social mediach. Natomiast za stworzenie strony internetowej, grafiki czy ustawienie kampanii reklamowej rozliczamy się zadaniowo, bo tutaj znacznie większe znaczenie od czasu na to poświęconego ma wiedza i doświadczenia oraz pewne know how, jakie posiada specjalista.

Zastanawiam się, jakie masz hobby poza pracą. Czy fakt, że spędzasz wiele godzin przed komputerem powoduje, że w wolnym czasie szukasz innej formy relaksu?

Zdecydowania tak. Chociaż skłamałabym, gdybym powiedziała, ze prywatnie w ogóle nie zaglądam do sieci. Lubię internet. Lubię tu być. Poznałam w ten sposób wiele fantastycznych osób i wiele się nauczyłam. Lubię też w ramach relaksu zobaczyć, co słychać na Facebooku lub Instagramie. Ale nauczyłam się też, że ten czas, kiedy jestem offline jest absolutnie niezbędny do zachowania zdrowia, wewnętrznej równowagi, ale także do bycia wydajną i kreatywną. Nie ma wydajności bez odpowiedniej regeneracji. Najbardziej lubię kontakt z naturą, uwielbiam czytać książki. Moją wielką pasją jest neuropsychologia. Resetuję się też w kontakcie z moimi najcudniejszymi zwierzakami.

Jak wygląda, Twoim zdaniem, przyszłość rynku pracy zdalnej? Czy ofert przybędzie?

Tak jak mówiłam na początku, moim zdaniem pracy zdalnej będzie coraz więcej, a świat po tym co teraz nas spotyka będzie wyglądał trochę inaczej. Praca zdalna obok korzyści dotyczących ochrony środowiska czy oszczędności firmy, pozwala też zaoszczędzić czas. Czas, który jest najcenniejszym naszym zasobem. Zamiast więc iść do urzędu i odstać tam swoje w kolejce, będzie można jeszcze więcej rzeczy załatwić przez internet, a zaoszczędzony w ten sposób czas spędzić z rodziną lub na spacerze. Czy to nie jest piękna perspektywa? Żyjemy w ogromnym pędzie, często tracąc zdrowie w tej gonitwie i ta zmiana może też pod tym względem być dla nas bardzo korzystna. Myślę, że po tym obecnym doświadczeniu, pracodawcy, którzy nie byli do tej pory przekonani do takiej formy pracy, zmienią zdanie.

Dziękuję za poświęcony mi czas i za garść przydatnych informacji. Pozdrawiam i życzę powodzenia w rozwijaniu Twojej kariery.

Rozmawiała 

Brak komentarzy