Najnowsze

Ewa Pirce: Odkupienie - recenzja patronacka

Ktokolwiek kiedykolwiek czytał chociaż jedną książkę Ewy Pirce wie, że lektura powieści jej autorstwa może czytelnika przyprawić nie tylko o dreszcze, ale zapewnia mnóstwo głębokich emocji, o których dotąd nie miało się pojęcia. To historie, o których tak łatwo nie da się zapomnieć i odłożyć na półkę. Tak samo było ze mną, gdy sięgnęłam po „Obietnicę” (recenzję znajdziecie tutaj, a wywiad promujący ten tytuł tutaj), a teraz jej kontynuację, czyli „Odkupienie”. 

Ewa Pirce "Odkupienie" recenzja

Druga część zaczyna się w momencie, kiedy główny bohater Brian na skutek nieporozumienia traci swoją ukochaną Olivię. Dziewczyna ucieka w nadziei, że nikt ją nie znajdzie aż tu nagle na swojej drodze spotyka Astona, z którym nawiązuje bliższą i zaskakującą znajomość. Brian zaś robi wszystko, aby ją odzyskać i stworzyć z nią szczęśliwą relację. Czy mu się to uda? Czy nadal pała żądzą zemsty na zabójcy swojego ojca? Tego oczywiście dowiecie się po przeczytaniu „Obietnicy”. Mnie trzymała ona w napięciu do ostatnich stronic.

Tym razem dużo głębiej poznajemy Astona – brata Briana oraz jego punkt widzenia i trudności, z jakimi musiał się mierzyć od najmłodszych lat. Czasami aż kraje się serce, kiedy czyta się o jego przeszłości, ale czy naprawdę trudności życiowe dają mu przyzwolenie na takie okropne zachowanie? Z perspektywy Astona wszystko wygląda zupełnie inaczej, ale czy można to uznawać za słuszną i jedyną prawdę? Czy on sam nie zatraci się w swoim gniewie?

Oprócz trudnych tematów, o których przeczytamy w „Odkupieniu”, czytelnik znajdzie również dość sporą dawkę humoru. Tak, tak, momentami jest się z czego śmiać. Do tego te emocje wewnętrzne wiecznie targające umysłami bohaterów. Autorka wpuściła ich w niezłą historię pełną cierpienia, bólu, lęków z przeszłości oraz oczywiście miłości. To wszystko sprawia, że książkę czyta się lekko i z zaskoczeniem, ponieważ nikt nie wie, co kryje kolejna karta. Fabułę bowiem kreują sami bohaterowie, ich decyzje oraz zachowanie.

Powieść pokazuje w idealny sposób, jak zgubna dla ludzi będących wcześniej ofiarami okrucieństwa jest chęć zemsty. Daje do zrozumienia, że negatywne emocje są pechowe przede wszystkim nie dla osoby, na której pragniemy dokonać tej zemsty, ale dla samej ofiary pragnącej odwetu za doznane krzywdy. Z kolei osoba pragnąca dokonać zemsty w jednej chwili nieoczekiwanie wycofuje się z raz powziętej decyzji, ale czy może tego dokonać ostatecznie? Jak to wpływa na innych? Odpowiedzi poszukajcie w „Odkupieniu”. 

Brak komentarzy