Najnowsze

Małgorzata Anna: Modeling traktuję jako estetyczną formę spełniania się

Media społecznościowe niemal zdominowały wszystkie branże. To, co kiedyś było dostępne tylko dla nielicznych, teraz okazuje się być na wyciągnięcie ręki. Moda, fotografia obecna jest w dużej mierze na Instagramie. I o tym właśnie rozmawiam z moim gościem na portalu Kulturalne Rozmowy. Małgosia – fotomodelka i spełniona zawodowo kobieta opowiada mi o swojej pasji oraz sukcesie.  

Fot. Łukasz Siekanowicz
Na swoim profilu na Instagramie masz ponad 30 tyś. obserwujących Cię fanów. Jak to się wszystko zaczęło?

Małgorzata Anna: W 2014 r. moja przyjaciółka zrobiła mi kilka sesji zwykłym, najprostszym aparatem cyfrowym. Potem mój mąż i tak to samo zaczęło się rozwijać i ewoluować. 

Od zawsze chciałaś zostać modelką? Nie było innej opcji?

Modeling to pasja, hobby, pewnego rodzaju sposób na życie. Zawodowo jestem związana z zupełnie inną branżą i takie też mam wykształcenie.

Czy wkraczając w świat mody, miałaś o nim jakieś wyobrażenie? Z czego ono wynikało?

Absolutnie wtedy tak nie myślałam – że to jakiś "świat mody". Po prostu byłam w tamtym miejscu i czasie swojego życia i poczułam to jako pewien sposób na samorealizację. 

Kim jest Małgorzata prywatnie i zawodowo?

Prywatnie – jestem mamą dwójki cudownych dorastających dzieci, córki i syna. Mam męża – wyrozumiałego i tolerancyjnego człowieka. Dwa psy, kota i rybki w domu, w lesie nad jeziorami. I to oni obecnie stanowią dużą cześć mojego życia. Zawodowo jestem związana z branżą ekonomiczną – kontrolingiem i audytem. 

Będąc modelką, musisz prezentować ubrania różnych marek, a jaki jest Twój styl prywatnie? W czym najchętniej wychodzisz na miasto?

Różnie, zawsze w zależności od sytuacji i nastroju. Dzisiaj na przykład miałam na sobie sandałki na obcasach, krótkie dżinsowe spodenki, koszulkę na ramiączkach, troszkę ulubionej biżuterii, okulary przeciwsłoneczne, listonoszkę, włosy upięte i zaczesane całkowicie do tyłu, bez makijażu. Lato sprawia, że można czuć się dobrze i na luzie, będąc naturalną sobą.

Czy kiedykolwiek brałaś udział w jakiś konkursach piękności? Opowiedz o swoich osiągnięciach jako modelki.

Nie brałam, w tamtych latach byłam całkowicie pochłonięta pracą i studiami. Osiągnięcia, jeżeli miałam, to tylko na polu zawodowym, modeling to hobby - traktuję go jako estetyczną formę spełniania się. 

Co zrobić, aby osiągnąć sukces w branży fashion?

Myślę, że ogrom pracy i talent to podstawa, ale jeszcze ważniejsze jest szczęście i właściwy dobór odpowiednich ludzi. 

Instagram to teraz nowe medium, dzięki którym każdy niemal, jeśli ma pomysł na siebie może zyskać ogromną popularność. Czy u Ciebie też tak było od początku? Chciałaś zaistnieć w sieci?

Hmmm, może tak, a może po prostu to się samo dzieje bez konkretnego planu i oczekiwań.
Fot. Łukasz Pilarski
Czego nie ma świat rzeczywisty, że kobiety tak chętnie dzielą się sobą w wirtualnej rzeczywistości? 

Kobiety pragną zainteresowania. I to zainteresowanie w jakiś sposób uzyskują poprzez wirtualne aktywności. 

Co sądzisz o popularności wielu modelek czy blogerek modowych, które zyskały rzesze fanów właśnie dzięki social mediom?

Lubię to (śmiech). Jeżeli to je realizuje i pozwala im się spełniać, to popieram w zupełności. 

Teraz liczba followersów na Instagramie to dla modelki „być albo nie być” w branży modowej. Jaki wpływ wywarły na Twoją karierę media społecznościowe? Jakie miejsce one zajmują w Twoim życiu zawodowym?

Nie przykładam do tych liczb większej wagi. Bardzo mnie cieszy każdy aktywny followers, jednak nie stanowi to o moim samopoczuciu "na dziś". Modeling  to pasja, hobby, więc mam do tego duży dystans. 

Jak traktujesz swoją obecność na Instagramie? Do czego on jest potrzebny modelce i fotografowi?

Myślę, że każdy profil świadczy o poczuciu estetyki, jakości i często wartościach jego właściciela. Dla mnie to konkretny przekaz tego, co kto robi, czym się zajmuje i jak.

Jak więc w tym natłoku profili oddzielić jakość od amatorszczyzny?

Wystarczy mieć tzw. oko. Każdy ma swój gust, wyrobiony smak oraz kręgosłup moralny. To wystarczy, by dokonywać pewnych wyborów, które potem kreują nasze następne działania. 

Co jest dla Ciebie synonimem sukcesu w mediach społecznościowych? Jak odkryć prawdziwy talent i przekuć go na karierę? Czego nie pokazywać, a co odkrywać przed wirtualnym światem?

Hmmm, nie wiem, co jest takim synonimem... Lubię popularne osoby, natomiast te mniej nie mniej, a często bardziej, jeżeli wiesz o co mi chodzi. Mamy XXI w. To są takie czasy, że się siebie pokazuje, a za kilkanaście lat będą inne. Po prostu – that's the way it goes.

Czy to znaczy, że nie da się obecnie bez mediów zrobić kariery? Jak do tego podchodzisz?

Trudno powiedzieć. Zapewne się da, ale bardzo rzadko i w wyjątkowych sytuacjach . Tak jak ze wszystkim. Wyjątki się zdarzają jednak większość jest robiona za pośrednictwem mediów i dzięki ich uwadze. 
Fot. Łukasz Pilarski
Nie męczy Cię ta ciągła inwigilacja w social mediach? Wyznaczasz granice, czy jednak wolisz iść na żywioł i stawiasz na bliskość z fanami?

Wyznaczam mocne granice w kontaktach. Inwigilacja jest całkowicie przeze mnie kontrolowana. Jeżeli ktoś narusza moje granice, po prostu go blokuję.

Jak wygląda świat mody z perspektywy modelki? Z perspektywy Małgosi?  

Mam swoje poczucie smaku i estetyki. Swój własny gust wyrabiałam przez wiele lat. Jestem go świadoma i pewna. Wiem, co mi pasuje, a co nie i co lubię oraz w czym się dobrze czuję. Nigdy nie dawałam się zwariować sezonowej modzie i w tym, myślę, tkwi moja siła i pewność siebie. Taka jest moja perspektywa i świat, w którym czuję się dobrze. 

Czy miałaś okazję doświadczyć negatywnych zachowań czy emocji w pracy?

Miałam, ale nie chcę o nich pisać. Tym bardziej, że mimo to i nadal chcę traktować to jak sposób na siebie, nie jak przymus czy pracę. 

Żyjemy w czasach, w których kult ciała jest ważny. Każdy chce wyglądać idealnie, pięknie. A czym dla Ciebie jest piękno?

Piękno to TYLKO i WYŁĄCZNIE piękna dusza i serce. Niektórzy mają szczęście mieć ładne opakowanie, jednak szybko wychodzi, gdy nie współgra ono z zawartością.

Czy masz jakieś rytuały związane  dbaniem o urodę i ciało?

Peelingi, peelingi, peelingi, nawilżanie i odżywianie. I dużo, dużo ruchu. Dieta, dieta, dieta. Moją jedyną wielką słabością są lody i kawa. Natomiast reszta to żelazna dyscyplina plus świadomość tego, co chcę osiągnąć i jak to zrobić. 

Jaki jest sekret wygrania kontraktu również tego na prezentację marki w sieci, castingu? Czy wystarczy jedynie dobrze się zaprezentować, a może jednak trzeba czegoś więcej?

Całe szczęście mogę tylko przypuszczać, gdyż to nie mój świat, by o tym opowiadać. Modeling to pasja i tak chcę, by pozostało. 

Twoja praca wiąże się z ciągłymi podróżami, czy masz czas dla najbliższych?

Kiedyś dużo więcej podróżowałam. Zdarzało się ze jechałam kilkaset km i robiłam 3 sesje w 1 dzień. Obecnie stacjonuję już tylko na miejscu i nigdzie nie jeżdżę w celach fotograficznych. Natomiast kiedyś jeździłam zawsze z rodziną. Są moim tlenem. Bez nich nic.
Fot. Łukasz Pilarski
Co lubisz, a czego nie lubisz w pracy modelki?

Uwielbiam piękne zdjęcia, których jestem częścią. Nienawidzę rozczarowań i bezsensownego nakładu pracy, z którego nic nie ma albo jest niewiele. 

Co poradzisz przyszłym modelkom, które marzą o wielkiej karierze, ale nie wiedzą, jak się za to zabrać?

Wasze ciało jest Wasze. Jest częścią Waszego ja. Nie rozdzielajcie tego  na  dwie części, ponieważ potem ciężko to zebrać znowu razem. Najważniejsi są spotkani na swej drodze ludzie i świadomość tego, jak są różni. Niestety bardzo często zdarza się trafiać na tych niewłaściwych, jednak... warto po porażkach powstać i znowu próbować. To właśnie stanowi o naszym rozwoju. Ważne, by się nie poddawać i robić to, co się kocha.  A doświadczenia niech nas uczą siebie i świata. Na tym polega życie, by żyć, a nie stać w miejscu. Póki żyjemy, możemy dokonać wszystkiego, o czym tylko zamarzymy. Brzmi jak frazes, ale... wiedzą o tym wszyscy, którzy już coś przeszli i są dalej niż byli.

Bardzo dziękuję za te piękne słowa i życzę powodzenia w realizowaniu pasji. 

Rozmawiała


Zapraszam na fanpage modelki i jej konto na Instagramie

Brak komentarzy