Najnowsze

Dominik Kearney: Od polityków i ich decyzji zależy, w jakim kraju będziemy żyć

Dominik Kearney – raper o zainteresowaniach politycznych, który swoją przygodę z muzyką rozpoczął, gdy był jeszcze nastolatkiem. Początki jego kariery to lata 90-te. Obecnie w wolnych chwilach współpracuje z innymi artystami, ale też tworzy solowe projekty. Pisze o tym, co irytuje go w Polsce, o współczesnej polityce oraz tolerancji. Jego utwory są pewnego rodzaju manifestem niezgody na politykę. Jako artysta bezkompromisowy nie boi się mówić głośno o tym, o czym inni wolą milczeć. Zapraszam na jedyną taką rozmowę. 

Kim jest Dominik? 

Dominik Kearney:
Mężem, ojcem dwójki dzieci, synem, bratem, zawodowo górnikiem który w wolnych chwilach tworzy rap.

Co takiego ma w sobie rap czego nie znajdujesz w innych gatunkach muzycznych że tak Cię wciągnął?

Rap jest po prostu muzyką, którą odkryłem na początku lat dziewięćdziesiątych jako 10-11-latek. To muzyka mojej młodości I sam ten fakt czyni ją wyjątkowym, wciągnęła mnie swoją oryginalnością a przede wszystkim autentycznością. Z punktu widzenia twórcy rap jest wyjątkowy ze względu na możliwość długiego wypowiedzenia się, czego nie spotkamy w żadnym innym rodzaju muzyki. Poza tym rap jest muzyką mojego pokolenia tak jak rock’n’roll jest muzyką moich rodziców. Każde pokolenie w młodości trafia na coś swojego, co staje się wyjątkowe. Tak jest nie tylko z muzyką. 



Rap to dla mnie..

Tak jak mówiłem, to muzyka mojej młodości i największa pasja, którą od 1995 roku mam przyjemność realizować z większymi lub mniejszymi przerwami. Tworzenie rapu daje mi ogromną satysfakcję i poczucie wolności, ponieważ pisząc tekst mogę się wypowiedzieć na każdy temat, jaki uważam za potrzebny do poruszenia. Rap jest dla mnie sposobem na wyrażenie tego, co mnie niepokoi oraz co sobie cenię we współczesnej rzeczywistości. Właśnie o tym ostatnio często mówię w swoich kawałkach.

Opowiesz swoją muzyczną historię?

Pierwszy tekst napisałem w ‘95 roku pod wpływem koncertu Liroya. Miała wtedy miejsce sytuacja, kiedy Liroy zapraszał na scenę młodych, aby zaprezentowali swoje możliwości w rapowaniu. Wepchałem się na scenę jako jeden z pierwszych i z dużym zaangażowanie zacząłem lecieć z tekstem scyzoryka, a że oczywiście chodziło o rapowanie własnych tekstów, czego nie zdążyłem przyswoić szybko zostałem przegoniony ze sceny. 
Dwa tygodnie po tej porażce powstał pierwszy tekst pod tytułem “Maniek”. Po rozpoczęciu nauki w zielonogórskim liceum elektronicznym i zamieszkaniu w internacie poznałem Daniela Hulalkę, który też miał smykałkę do rapu. Postanowiliśmy założyć zespół pod nazwą ZDS. Wymyślił ją Daniel po obejrzeniu filmu “Zagrożenie dla społeczeństwa”. Zagraliśmy wspólnie kilka koncertów m.in. na WOŚP w Zielonej Górze w ‘96 r. Po roku Daniel wycofał się ze składu. Bardzo krótko działałem sam, ponieważ w swoim rodzinnym Przemkowie poznałem Janka Dziambę, postanowiliśmy więc zrobić coś wspólnie. Uzgodniliśmy, że nazwa duetu ZDS zostaje. Razem intensywnie pracowaliśmy do roku 2004. 
Działalność ta nie pozwalała nam na stabilizację finansową i po wejściu Polski do Unii Europejskiej Janek wyjechał do Szkocji w poszukiwaniu pracy. Od tego czasu aż do 2014 r miałem przerwę w pisaniu tekstów poza małymi wyjątkami, kiedy byłem zapraszany na wspólne nagrania do znajomych raperów. W 2014 r. postanowiliśmy nagrać z Janem płytę na osiemnastą rocznice powstania zespołu. Tytuł albumu to ZDS “Osiemnastka”. W 2016 zacząłem pisać pierwsze solowe utwory, co robię do tej chwili.

Z kim jeszcze udało Ci się współpracować?

Jeżeli chodzi o osoby znane w polskim rapie to jest to dj Decks, który robił skrecze na płytę ZDS “Wojny z samym sobą” w 2001r. Poza tym regularnie współpracowaliśmy z lokalnymi raperami i producentami. Głównym producentem moich aktualnych numerów jest Luke, który również działa z chłopakami z Przemkowa jako skład Sekcja. Chciałbym tu też wspomnieć Jarka ‘Benny Been’ Bajowskiego – producenta moich dwóch pierwszych solowych utworów pt. ‘Dobra zmiana’ i ‘Patrioci”. Niestety od zeszłego roku nie ma Go już z nami. 


O czym są według Ciebie Twoje teksty? Jak na nie reagują fani takiej muzyki?

W moim solowym projekcie DOMINIKzZDS zdecydowałem się głównie poruszyć temat aktualnie rządzących polityków, których działania uważam za szkodliwe dla przyszłości naszego kraju. 
Jeżeli chodzi o typowych fanów rapu, nie jest to gatunek popularny wśród słuchaczy, przez co czasami spotykam się z krytycznymi opiniami dotyczącej tematyki. Jednak oczywiście takiego zachowanie nie jest regułą, ponieważ dostaję też pozytywne opinie ze środowisk hiphopowych, ale nigdy nie pochodzą one od młodych fanów rapu, co w sumie jest zrozumiałe. 
Z kolei z drugiej strony zauważyłem, że tematyka utworów trafia do słuchacza nieco starszego i bardziej zaangażowanego politycznie, który nie zawsze jest fanem rapu. Cieszą mnie opinie typu “rap to nie moja muza, ale to mi się podoba” lub “nie wiedziałem, że rap może być taki“.

Utwór pod tytułem “Czy masz na to wpływ” mówi o inności , tolerancji i braku wpływu, jakim się człowiek rodzi. Czy uważasz Polaków za naród bez uprzedzeń? Jak to jest z innością u nas?

Z mojego punktu widzenia, niestety, uważam, Ze Polacy to naród pełen uprzedzeń szczególnie w stosunku do osób o innej orientacji seksualnej niż hetero. Fatalne jest to, iż za aktualnej władzy to zjawisko się nasila. Dowodem tego są absurdalne uchwały samorządów o strefach wolnych od LGBT. Według mnie problem leży w tym, że ludzie kierują się głównie swoimi poglądami, a nie tym, co od lat mówi nauka. Dodatkowo poglądy te motywowane są zachowaniem rządzących polityków, którzy wiążą pedofilie z odmiennymi orientacjami niż heteroseksualne. Szerzą w ten sposób homofobie w społeczeństwie. Źródłem homofobii jest też podstawowy brak wiedzy i niezrozumienie tego, że człowiek ze swoją orientacją seksualną się rodzi tak jak np. z kolorem skóry. O tym dokładnie mówię w “Czy masz na to wpływ”. Jeżeli rodzima edukacja w latach 90-tych czy 2000-cznych bardziej rzetelnie podeszłaby do tego tematu, to teraz polskie społeczeństwo byłoby dużo bardziej tolerancyjne i nie byłoby zadym jak podczas marszu równości w Białymstoku w 2019. Prawdopodobnie też środowiska nieheteroseksualne nie miałyby potrzeby organizowania tylu marszów.

“To nie gwiezdne wojny to wojna polska niby nic się nie dzieje a jest jak w Donbasie” – co oznaczają te słowa?


To kawałek tekstu numeru “Nic nie jest takie na jakie wygląda”, a wybrany przez Ciebie wers mówi o tym, że z pozoru wszystko w Polsce wygląda normalnie, a prawda jest taka, że od kilku lat mamy w kraju napięcia, których wcześniej nie było, począwszy od tarć i zaostrzonego języka na poziomie rządzących i mediów, a skończywszy na podziałach przy rodzinnych stołach. Cieszę się że wybrałaś akurat wers tego numeru, ponieważ uważam, Ze to jeden z moich najbardziej udanych tekstów, który pozostawia pole do interpretacji dla słuchacza. 
Okoliczności powstania klipu są wyjątkowe ponieważ, został stworzony teraz, czyli w czasach epidemii we współpracy z Aleksandrą Fontaine, która wraz z Pawłem Zbierskim we Francji zorganizowała nagranie teledysku. Serdecznie ich pozdrawiam. 

Utwór “Pamiętam’ to jeden z najbardziej politycznych tekstów, zaangażowanych. Co Cię skłoniło do jego napisania?

Do napisania tego numeru, podobnie jak i innych, w których poruszam temat polityki, jest to że aktualna władza swoim postępowaniem spycha nas na wschód Europy, gdzie rządzący typu Putin czy Łukaszenko po przejęciu wszystkich ośrodków władzy takich jak sądy i inne instytucje w swoich krajach rządzą latami powiększając swoje fortuny. Pierwszym krokiem jaki zrobiło Prawo i Sprawiedliwość po dojściu do władzy w 2005, jak i 2015 było połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Jeżeli prezes partii rządzącej jest szefem prokuratora generalnego, to władza polityczna staje się wolna od zarzutów. Poza tym bezprawne przejęcie i upolitycznianie sądów tworzy jeden układ, który daje bezkarność rządzącym politykom. Takiej próby przejęcia państwa nie było po ’89 r. Ja naprawdę nie oczekuję i nie spodziewam się zbyt wiele od polityków. Niech przede wszystkim nie łamią obowiązującego prawa.

Czy prywatnie interesujesz się polityką? Czy jednak poznajesz pewne fakty na potrzeby tekstów?

Tak, ponieważ to od polityków i ich decyzji zależy, w jakim kraju będziemy żyć, a to przecież bardzo ważne. Jeżeli chodzi o drugie pytanie, to moje teksty są właśnie wynikiem działań polityków. 


“Oto człowiek” zawiera według Ciebie definicje człowieczeństwa? Jacy jesteśmy my współcześni ludzie?

Numer “Oto człowiek” mówi o tym, jakimi ludźmi nie powinniśmy być i jakich ludzi powinniśmy się wystrzegać. Jacy są współcześni ludzie? Na pewno w ostatnich latach zaskoczyło mnie to, że ludzie są bardzo podatni na propagandę, przez co ich poglądy często opierają się na tezach, które nie są poparte żadnymi dowodami. Korzystają na tym ludzie złej woli, którzy na ludzkiej naiwności zbijają kapitał medialny lub np. polityczny. Przykładem takich sytuacji jest wiele teorii spiskowych. 

Piszesz też o wolności. Czym ona właściwie jest dla Ciebie jest? 

Wolnością dla mnie jest wyrażanie własnych poglądów, postępowania według swoich przekonań. Granicą wolności każdego z nas jest wolność drugiego człowieka, dlatego receptą na nią jest szacunek, tolerancja dla zachowań innych, jeżeli oczywiście one nie naruszają naszej wolności. 
(przyp. red. utwór "My wolni ludzie")

Czego według Ciebie nie da się policzyć w życiu?

Rozumiem że nawiązujesz do numeru “Liczby”. W życiu nie da się policzyć tego, co jest najważniejsze czyli miłości, przyjaźni, szacunku itd. Jeżeli coś jest policzalne, to znaczy, że nie jest najważniejsze. Najlepszym tego przykładem są pieniądze.

Dlaczego młodzi ludzie coraz mniej interesują się polityką? Czym to jest spowodowane?

Nie uważam, żeby tak było. Oni nigdy nie interesują się polityką w takim samym stopniu niezależnie od pokolenia. Dzieje się tak chyba dlatego, że podczas młodości bardziej nas kręci poznawanie świata i chęć zdobywania nowych doświadczeń, a nie to co robią sztywniaki pod krawatem, których widzimy w wiadomościach. Jestem tego typowym przykładem. W wieku dwudziestu lat poruszałem całkiem inne tematy w numerach. Z czasem nasze spojrzenie na świat staje się szersze i zaczynamy dostrzegać inne rzeczy.

Co musiałoby się wydarzyć, aby zmienili swoje podejście i zaczęli się bardziej angażować w sprawy państwa i tego co dzieje się w społeczeństwie?


Cokolwiek by się nie wydarzyło, bardzo ciężkie będzie namówienie młodzieży do zaangażowania. Na wszystko przychodzi czas.

Uważasz, że muzyka może pomóc tym młodym ludziom we włączenie się w tworzenie państwa?

Być może trafi się ktoś młody, kto po przesłuchaniu rapu, który wytyka działania rządzących zainteresuje się bardziej polityką, ale raczej bym na to nie liczył. Tak jak mówiłem wcześnie, młodych kręcą inne sprawy. Jeżeli chodzi o rap, to już nie jest tylko muzyka nastolatków. Słuchalność tego gatunku zaczęła wzrastać w Polsce już na początku lat 90-tych, więc fanów mamy też wśród ludzi nawet przed pięćdziesiątką. Moje teksty często trafiają właśnie do osób w takim wieku.

Co artysta taki jak Ty robi w czasach kwarantanny narodowej?

Efektem kwarantanny jest numer ‘Nic nie jest takie...”. Na pewno podczas niej trochę więcej poświęciłem czasu na muzykę. Zapraszam na mój kanał YouTube DOMINIKzZDS i na fanpage na Facebooku o tej samej nazwie, pozdrawiam.

Jakie masz najbliższe plany muzyczne?

Moje plany muzyczne są bardzo proste, nagrać następny numer i zrobić do niego klip. Zobaczymy, jak to się rozwinie.

Dziękuję za Twój czas i życzę powodzenia. 

Rozmawiała

Brak komentarzy