[rozmowa o książce] Velvet Owl: Bicie serca, dreszcz, oddech to jesteśmy właśnie MY, z tego się składamy i czas wreszcie to zaakceptować
Czy miłość zawsze daje szczęście, czy czasem prowadzi nas przez obsesję, cierpienie i emocje, nad którymi trudno zapanować? Gdzie kończy się tęsknota, a zaczyna uzależnienie od drugiego człowieka? I czy intymność można opisać słowami, nie odbierając jej tego, co najbardziej osobiste? W rozmowie z Velvet Owl zaglądamy do świata "Pamiętników dla niej. Słów zapisanych między jej udami" – historii, w której miłość splata się z walką o siebie, a zmysły stają się językiem najtrudniejszych do wyrażenia uczuć. Autorka opowiada o przekraczaniu własnych granic, seksualności, pamięci i odwadze mierzenia się z prawdą o sobie. Nie unika również pytań o obsesję, bolesną stronę miłości i potrzebę akceptacji, przypominając, że pod każdą etykietą kryje się człowiek, który pragnie czuć, kochać i być sobą. To rozmowa o emocjach, których nie da się zamknąć w prostych definicjach, oraz o pisaniu, które może stać się nie tylko sposobem na opowiedzenie własnej historii, lecz także ratunkiem.

Velvet Owl o miłości i obsesji w "Pamiętnikach dla niej"
Gdy zaczęłaś pisać książkę, to wiedziała, dokąd ta historia Cię zaprowadzi?
Velvet Owl: Czy podążając za uczuciami, wiemy, dokąd one nas zaprowadzą? Historię tę i inne pisze życie, które zawsze potrafi nas zaskoczyć.
Co było trudniejsze: przeżycie opisanych doświadczeń czy podzielenie się nimi z czytelnikami?
Jest w tym pytaniu mały haczyk, z którego postaram się nieco wybrnąć.
Chciałabym zwrócić przede wszystkim uwagę na dużą hiperbolizację uczuć głównej bohaterki, co zapewne jest ciężką do zniesienia sytuacją, gdy dodamy do tego bezradność, z którą mierzy się postać to ciężko wyobrazić sobie coś bardziej trudnego.
Czy "Pamiętniki dla niej" są bardziej historią miłości czy własnej przemiany?
"Pamiętniki dla niej. Słowa zapisane między jej udami" są przede wszystkim historią o walce i wytrwałości w imię miłości do drugiej osoby i samej siebie.
Kim jest dla Ciebie tytułowa "Ona" — ukochaną, inspiracją czy kimś jeszcze więcej?
Tytułowa "ONA" jest przeznaczeniem, obsesją, cierpieniem, miłością, nocą i dniem. Jest całym światem. Mówiąc dokładniej każdy z nas "JĄ" ma czy zna, tylko u każdego z nas "ONA" przybiera inną postać.
Seksualność, intymność i akceptacja siebie bez tabu
Czy pisząc o seksualności, chciałaś przełamać jakieś tabu?
Temat seksualności w naszym społeczeństwie jest często postrzegany jako tabu, a intymność dwóch kobiet wobec siebie potrafi wywoływać u niektórych zakłopotanie. Czy chciałam przełamać tabu? W pewnym sensie tak. Obojętnie w jakiej konfiguracji tworzy się ta seksualność, to nasze serca biją tym samym rytmem. Jesteśmy ludźmi. Przestańmy udawać, że nasze życie jest odrębną jednostką od naszego bytu. Bicie serca, dreszcz, oddech to jesteśmy właśnie MY, z tego się składamy i czas wreszcie to zaakceptować.
Gdzie według Ciebie przebiega granica między erotyką a intymnością?
Intymność jest pojęciem znacznie szerszym. Intymność zaczynać się może od jednego spojrzenia, układu ust czy zaufania do drugiej osoby i to właśnie ona buduje powszechnie znany erotyzm.
Czy napisanie tej książki było formą coming outu wobec samej siebie?
Książka była pisana w bardzo trudnym etapie mojego życia. Była raczej efektem wcześniejszego coming outu, a niżeli jego początkiem.
Dlaczego zdecydowałaś się na formę pamiętnika?
Pamiętnik daje możliwość immersji, co w przedstawionej historii jest niezbędne do odkrycia jej każdego kawałka.
Czy uważasz, że pamiętamy ludzi takimi, jacy byli, czy takimi, jakimi chcemy ich pamiętać?
Pamiętamy ich takimi, jacy byli dla nas w okresie największej intensywności. Czy to oznacza jednak, że to prawdziwy obraz danej osoby, czy może jedynie nasze oczekiwania wobec niej? To zazwyczaj weryfikuje dopiero życie.
Czy miłość pomaga nam lepiej poznać drugiego człowieka, czy przede wszystkim siebie?
Zacznijmy od tego: czy miłość faktycznie w każdym aspekcie pozwala nam poznawać lepiej kogokolwiek? Moim zdaniem nie jest to takie oczywiste. Miłość pozwala nam odkryć własne granice albo co ciekawsze – ich brak.
Czy prawdziwa miłość zawsze daje poczucie szczęścia i bezpieczeństwa?
Niestety niezupełnie. Na przykładzie bohaterek książki. Były łzy? Były. Był strach? Był ogromny. Jednak czy to oznacza, że nie jest się szczęśliwym i nie warto kochać? Prawdziwa miłość przede wszystkim pozwala nam na marzenia, daje nam nadzieję i sens życia. Z tego co wiem, to właśnie są główne powódki, dla których chce się żyć i czuć to wszystko. W życiu człowieka są blaski i cienie – czerń i biel – ale tylko dzięki takim oksymoronom jak: bolesna radość czujemy potęgę tych emocji.
Czym dziś jest dla Ciebie "obsesja", o której piszesz w książce?
Obsesja jako stan często przeze mnie używany jest zatopieniem się w otchłań zapomnienia, zdegradowaniem innych potrzeb na rzecz tej najsilniejszej. Gdy w powietrzu, będąc kilometry od siebie, czuje się nadal "JEJ" zapach? To właśnie to jest obsesja.
Czyli, idąc tym tropem, druga osoba może naprawdę stać się naszym "domem"?
Oczywiście. Jednak nie można rozumieć tego w sposób jedynie dosłowny. Byłoby to zbyt trywialne do naszych uczuć jakie potrafi wywołać w nas wspomniany wcześniej "dom". Wiesz, co jest naprawdę istotne? Wyjeżdżamy na wakacje, niekiedy ekskluzywne, świetnie spędzamy czas, ale po jakiś kilku chwilach wracamy do naszego domu, nieidealnego, czasem z niedoskonałościami i nagle wiemy, że jesteśmy wreszcie "u siebie".

Miłość jako ratunek – o emocjach, zmysłach i odwadze bycia sobą
Rozumiem, że napisanie tej książki było dla Ciebie bardziej aktem odwagi czy uwolnienia?
Było ratunkiem. Dla mnie i mam nadzieję dla niektórych moich czytelników.
Dlaczego w książce tak ważną rolę odgrywają zmysły — dotyk, zapach, muzyka, wspomnienia?
Jak bez tych zmysłów wyglądałoby życie? Zapewne byłoby jedynie wegetacją. To uczucia, emocje i zmysły budują człowieka.
Włącz swoją ulubioną muzykę i zamknij oczy. Obejmij swoimi dłońmi ramiona z należytą subtelnością i przypomnij sobie zapach tej jedynej osoby. Zatop się w tym. Czujesz? To właśnie jest sens życia.
Czy łatwiej było Ci niektóre rzeczy napisać niż powiedzieć na głos?
Obawiam się, że wielokrotnie było na odwrót. Słowa, które miały miejsce, później znajdowały swoje miejsce na kartkach papieru.
A może podczas pracy nad książką próbowałaś złagodzić jej najbardziej osobiste fragmenty?
To bardzo ciekawe pytanie. Nigdy nie miałam zamiaru opisywać łagodniej scen przedstawionych w książce, mogę rzec jedynie, że czasami starałam się je przeciągnąć, by lepiej zobrazować daną sytuację czytelnikowi. Jedna myśl czasem trwa u nas sekundę, a jest na tyle ważna, by zatrzymać się na niej dłużej i przyciągnąć wzrok i wyobraźnię.
Czy dziś napisałabyś tę historię inaczej?
Ten – nazwę to: fragment historii miał taki być. Jednak nie żegnamy się na zawsze z naszymi bohaterkami, wszystko jeszcze przed nami…
O co zapytałabyś siebie z czasu, gdy zaczynałaś pisać "Pamiętniki dla niej"?
Pytanie? Chyba brzmiałoby tak: "Dziewczyno, skąd Ty znajdujesz tyle siły?"
Dziękuję za poświęcony mi czas. Czekam na kontynuację tej niezwykłej historii.
[SEOFRAME]Velvet Owl w szczerej rozmowie o książce "Pamiętniki dla niej. Słowa zapisane między jej udami" opowiada o miłości, obsesji, seksualności i akceptacji siebie. Autorka porusza temat intymności, coming outu, emocjonalnych granic oraz zmysłów, które nadają relacjom głębię. Wywiad to refleksja nad miłością, która potrafi być zarówno źródłem szczęścia, jak i cierpienia, a także nad pisaniem jako formą uwolnienia i sposobem na przetrwanie trudnych doświadczeń.
[/SEOFRAME]
Komentarze
Prześlij komentarz