[rozmowa o książce] Iwona Gajda: Ego to ludzka odsłona życia

Czy naprawdę jesteśmy autorami własnych myśli, czy jedynie ich uważnymi obserwatorami? A może przez większość życia poruszamy się wśród przekonań, które uznaliśmy za swoje, choć nigdy ich świadomie nie wybraliśmy? Rozmawiamy z Iwoną Gajdą wokół "Hologramowego Świata II", książki, nie daje prostych odpowiedzi – i właśnie w tym tkwi jej siła. To bowiem historia, która wykracza poza ramy literackiej interpretacji, prowadząc czytelnika w głąb zagadnień związanych z tożsamością, świadomością i mechanizmami, które – często niepostrzeżenie – kształtują nasze życie. Autorka zaprasza za pośrednictwem swojej opowieści do podróży przez cztery kluczowe obszary: ego, myśli, jaźń i intuicję. Każdy z nich staje się kolejnym krokiem na drodze do siebie – nie zawsze łatwej, ale niezwykle potrzebnej. Fabuła traktuje o momentach pęknięcia, które zmuszają do zatrzymania, o cieniu, którego boimy się dostrzec, i o intuicji, która – choć cicha – potrafi prowadzić najpewniej. Jeśli więc szukacie opowieści, która nie tylko skłania do refleksji, ale też zostaje z Wami na dłużej, to ta książka jest właśnie dla Was.


Książka została podzielona na cztery części: Ego, Myśli, Jaźń i Intuicję. Dlaczego zdecydowała się Pani właśnie na taką strukturę i co oznaczają te pojęcia w kontekście całej historii?

Iwona Gajda: "Hologramowy Świat II" jest kolejnym etapem mojej literackiej podróży w poszukiwaniu prawdy o świecie i człowieku. Tom pierwszy był refleksją nad pochodzeniem, ewolucją i przyszłością świata, drugi kieruje mnie do człowieka i jego wnętrza.

Podział na cztery części nie jest konstrukcją zaplanowaną z góry, lecz wynika z drogi, którą przechodzę. Ego i myśli organizują nasze życie i sposób postrzegania rzeczywistości. Ego buduje tożsamość i świat, w którym funkcjonujemy, a myśli są nieustannym strumieniem interpretacji, nadającym znaczenie temu, co przeżywamy.

To właśnie one zaprowadziły mnie ku jaźni, którą postrzegam jako głębszy, bardziej pierwotny poziom świadomości – istniejący poza tym, co chwilowe i zmienne, poza iluzją, której doświadczamy "tu i teraz" jako ludzie.

Drogą do jej poznania okazała się intuicja. To ona prowadzi mnie dalej i daje wiarę, że dotrę do celu. Dlatego ją opisałam.

Rozdział "Myśli" zatrzymuje uwagę czytelnika na sposobie, w jaki człowiek interpretuje rzeczywistość. Jaką rolę odgrywa obserwowanie własnych myśli w procesie poznawania siebie?

Carl Gustav Jung, jeden z najwybitniejszych psychologów głębi, zwracał uwagę, że proces poznawania siebie często zaczyna się w momencie wewnętrznego pęknięcia. To chwila, w której dotychczasowa struktura ego przestaje wystarczać, a spod ról i masek zaczyna wybrzmiewać prawdziwe "ja".

Domaga się istnienia i wyjścia na powierzchnię. W pewnym momencie nie jesteśmy już w stanie tłumić, grać i udawać kogoś innego. Pojawia się ból – i to on zmusza nas, by zatrzymać się i przyjrzeć sobie. I wtedy zaczynamy obserwować własne myśli. Sprawdzać, które są naprawdę nasze, a które zostały w nas zapisane – przez kulturę, religię, wychowanie czy historię. To bardzo trudne doświadczenie, ale jednocześnie uwalniające. Bo właśnie w takich momentach człowiek po raz pierwszy zaczyna doświadczać siebie naprawdę.

Pierwsza część koncentruje się na Ego. Jak najprościej można wyjaśnić czytelnikom, czym jest Ego i jak wpływa ono na nasze codzienne decyzje i relacje?

Ego to ludzka odsłona życia. Nasze zmysły – które pozwalają doświadczać rzeczywistości, choć w sposób ograniczony i często zniekształcony. Mózg – który przekształca odbierane sygnały w obrazy, dźwięki i emocje, nadając im znaczenie.

Ego jest mechanizmem poznawania i trzeźwego myślenia, który umożliwia nam funkcjonowanie w świecie – znalezienie jedzenia, schronienia, organizację życia i podejmowanie decyzji. Dlatego wiąże się z pragnieniem, pychą, strachem, poczuciem mocy i potrzebą kontroli – siłami, które nadają kierunek działaniom. Obejmuje także doświadczenie bliskości, miłości oraz świadomość "ja". Buduje tożsamość i sposób przeżywania siebie oraz innych.

Gdy człowiek umiera, ego rozpływa się w większej warstwie rzeczywistości, z której wyłoniło się na czas ludzkiego życia.

Jednym z ciekawszych elementów książki jest odniesienie do historii Singapuru. Skąd pomysł, aby zestawić rozwój miasta z refleksją nad świadomością człowieka?

W moich książkach zawsze prowadzę czytelnika przez historię – realną, udokumentowaną – bo to właśnie w niej najpełniej widać, jak działa człowiek i jego świadomość. Poznawanie historii świata i ludzkości jest dla mnie odkrywaniem siebie.

Tak było też z Singapurem. Właśnie przygotowywałam się do podróży z przesiadką na lotnisku Changi, więc w naturalny sposób zanurzyłam się w historii tego kraju. Historia Singapuru idealnie wpasowała się w tematykę ego. Pokazała mechanizmy, które zachodzą także w nas: porządkowanie chaosu, budowanie struktur i decyzje, które zmieniają kierunek rzeczywistości.

Ważnym motywem jest również Cień. Jak rozumie Pani to pojęcie i dlaczego konfrontacja z nim może być istotna w procesie rozwoju człowieka?

To, co nazywam cieniem – w rozumieniu bliskim psychologii Junga – jest tą częścią nas, którą przez lata ukrywamy.

Życie zmusza nas do "grania ról'". Jak aktorzy w teatrze – jesteśmy dzieckiem, uczniem, mężem, żoną, nauczycielem. Każda z tych ról jest maską, którą nakładamy, by odnaleźć się w świecie. Obcinamy w sobie to, co niepasujące, wzmacniamy to, co oczekiwane, czasem fałszując siebie. A przecież pod tymi maskami istnieje nasze drugie, niewypowiedziane "ja" – cień, który chowaliśmy latami.

To w nim są emocje, wspomnienia, cechy, ale też potencjał, którego nie dopuszczaliśmy do głosu. Jego odkrycie jest jak powrót do siebie – do życia w prawdzie.

Konfrontacja z cieniem jest jednym z najważniejszych doświadczeń, jakie może spotkać człowieka, bo prowadzi do wewnętrznej spójności i budowania prawdziwej tożsamości.


Duże znaczenie w Pani książce ma także Intuicja. Jak ją Pani definiuje i w jaki sposób można odróżnić intuicję od zwykłych myśli czy emocji?

Myśli, nierozerwalnie połączone z emocjami, działają jak natarczywe impulsy, domagając się od nas działania. Męczą, dręczą, zapętlają się, wracając do tych samych scen, wyciskają łzy. Są nieustającym hałasem, często prowadzącym donikąd.

Tymczasem intuicja nadchodzi cicho i znienacka, przynosząc wgląd – nagłe rozpoznanie, które daje pewność. Jak promień słońca o poranku rozświetla nowy dzień nadzieją.

Symbolika światła, cienia, wody czy snów pomaga budować refleksyjny charakter opowieści. Dlaczego zdecydowała się Pani opowiadać o świadomości właśnie poprzez symbole?

Tak ją czuję i tak jej doświadczam, więc w ten sposób ją opisuję. Symbole są dla mnie językiem, przez który odsłania się ta rzeczywistość.

Ego w Pani książce nie jest przedstawione wyłącznie jako coś negatywnego. Jaką rolę – według Pani – powinno ono pełnić w życiu człowieka?

Ego w "Hologramowym Świecie II" nie jest negatywną strukturą. Choć rzeczywiście — po jego spersonalizowaniu — nie wybrzmiewa jako mędrzec. Jest raczej bytem niedoskonałym, czasem zagubionym, podatnym na wpływy i emocje.

Ale właśnie takie jest ludzkie ego. Uczy się poprzez doświadczenie, popełnia błędy, wchodzi w iluzje, a jednocześnie próbuje zrozumieć siebie i świat. Jego rola nie polega na tym, by być doskonałym, lecz by prowadzić nas przez rzeczywistość. Pomaga działać, podejmować decyzje, budować relacje i nadawać kierunek życiu. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy zaczynamy wierzyć, że jest jedyną prawdą o nas.

Obserwowanie własnych myśli może być pierwszym krokiem do głębszego poznania siebie. Czy uważa Pani, że taka uważność może realnie zmienić sposób, w jaki ludzie postrzegają siebie i świat?

Tak. Jestem tego żywym przykładem. Dopóki traktowałam myśli jako jedyny, wiarygodny nośnik informacji i narzędzie wglądu w siebie – zapętlałam się razem z nimi.

Dopiero odkrycie pewnych powtarzalnych schematów wprowadziło mnie w inny wymiar postrzegania własnej natury. Tej perspektywie zaufałam – i to ona dokonała we mnie transformacji.

Jaką najważniejszą refleksję chciałaby Pani zostawić czytelnikom po zakończeniu lektury "Hologramowego Świata II"?

Zaufajmy intuicji, która jest w nas. To najgłębszy głos, który prowadzi nas ku lepszemu jutru.

Dziękuję za poświęcony mi czas i cenne, życiowe refleksje.

Rozmawiała


Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat do rozmowy albo żebym przeczytała i zrecenzowała Twoją książkę? Skontaktuj się ze mną, pisząc maila na adres: sylwia.cegiela@gmail.com.

Dziękuję, że przeczytałaś/eś ten artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi nowościami wydawniczymi lub ciekawymi historiami, zapraszam do mojego serwisu ponownie!

Publikacja objęta jest prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie tylko i wyłącznie za zgodą Autorki niniejszego portalu.

Komentarze


Wyróżnione recenzje