[rozmowa o książce] Iwona Gajda: Problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek zwalnia się z osobistego wyboru i odpowiedzialności na rzecz tej przyjętej "moralności"

Zapraszam do przeczytania rozmowy o "Hologramowym świecie III. Moralności" Iwony Gajdy, która prowadzi w głąb jednego z najbardziej uniwersalnych doświadczeń człowieka — zmagania się z własnym sumieniem. Autorka odsłania kulisy powieści, w której system, prawo i społeczny porządek zderzają się z indywidualnymi wyborami jednostki.

Dyskutujemy o napięciu między tym, co narzucone, a tym, co wewnętrzne — między moralnością rozumianą jako zbiór zasad a moralnością przeżywaną jako osobista odpowiedzialność. Wielogłosowa narracja książki staje się tu nie tylko zabiegiem formalnym, ale sposobem pokazania, jak różne mogą być ludzkie perspektywy i jak niejednoznaczne są podejmowane decyzje.

W centrum rozważań tej historii znajduje się człowiek — uwikłany w system, a jednocześnie zdolny, by się z niego wyłamać. To właśnie w tym pęknięciu rodzi się pytanie najważniejsze: czy można żyć w zgodzie z narzuconym porządkiem, nie tracąc siebie?


Co zainspirowało Panią do osadzenia akcji "Hologramowego świata III. Moralności" w realiach starożytnego Bliskiego Wschodu?

Iwona Gajda: Zaufałam wewnętrznemu głosowi, który wskazał Babilon – potęgę starożytnego świata. Miasto będące symbolem bogactwa, praworządności oraz wiedzy, ale także biblijną legendą o pysze i moralnym zepsuciu człowieka, które doprowadziły do jego upadku. To idealna sceneria do wybrzmienia moralności.

Dlaczego zdecydowała się Pani na narrację wielogłosową zamiast jednej perspektywy?

Każdy bohater odsłania pewien fragment moralności – ułamek uniwersalnej, ponadczasowej prawdy o nas, która uczy pokory wobec życia. Bo przecież nie jesteśmy ani lepsi, ani gorsi od naszych przodków, lecz tak samo zawieszeni między "dobrem i złem", utkanym przez społeczne normy, nakazy i prawa świata, w którym przyszło nam żyć. Tak samo skazani na ciągłą walkę ze sobą i z własnym sumieniem.

Wielogłosowość lepiej oddaje złożoność ludzkich wyborów i pozwala im wybrzmieć w czytelniku.

W książce moralność często bywa iluzją porządku – czy chciała Pani pokazać, że systemy rządzące społeczeństwem zawsze ograniczają jednostkę?

System daje ludziom bezpieczeństwo, porządkuje zbiorowe życie – poprzez prawa, procedury, hierarchie, a także religię i zwyczaje. Wszystkie one tworzą pewien obraz moralności, respektowany i uznawany przez dane społeczeństwo, żyjące "tu i teraz".

Problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek zwalnia się z osobistego wyboru i odpowiedzialności na rzecz tej przyjętej "moralności". Wówczas wpada w pułapkę iluzji, która prędzej czy później musi się rozpaść.

Bo jako byt myślący, czujący i świadomy, wymyka się poza sztuczne, tymczasowe ramy. I ostatecznie przychodzi moment, w którym musi zmierzyć się z własnym sumieniem – istotą człowieczeństwa.

Postać Belti wprowadza element nieprzewidywalności – czy jest ona Pani symboliczną odpowiedzią na pytanie o siłę jednostki wobec systemu?

Cóż zrobiła Belti? Poszła za głosem serca, które podpowiedziało jej, że przekładając glinianą tabliczkę z jednej torby do drugiej, pomoże innej kobiecie w potrzebie. Nie martwiąc się o prawo, nakazy i normy, instynktownie i naiwnie dopuściła się — z jej punktu widzenia — małego, niewinnego "przekrętu".

A życie — jak to życie — pokazało swoją moc. I niczym "efekt motyla" z jednego gestu wywołało burzę.

W tym znaczeniu Belti pokazuje, jaką siłę może mieć jeden głos prawdy, nagle wpuszczony do ogromnej machiny uporządkowanego świata.

W jaki sposób kobiety w "Hologramowym świecie III. Moralności" pokazują moc i ograniczenia w strukturze społecznej?

Kobiety w tej książce żyją wewnątrz porządku, którego nie tworzą, ale którego konsekwencje bardzo mocno odczuwają na własnym ciele i losie. Na przykład Belti, która po śmierci męża zostaje wyrzucona z własnego domu na ulicę – działa z empatii. Amat, córka nadzorcy magazynów i darów świątyni w Babilonie, w czasie kryzysu wnosi do karawany odpowiedzialność i rozwagę.

Choć są różne, łączy je zdolność widzenia dalej niż chwila. Nie angażują się w niepotrzebne spory, znają swoje miejsce.

Symbolika rozbitej tabliczki jest mocnym obrazem – czy chciała Pani w ten sposób pokazać kruchość prawdy i moralności?

Tabliczka jest zapisem urzędowym, dowodem właściwego lub niewłaściwego postępowania. Miarą zewnętrznej moralności, za którą idą wszelkie konsekwencje prawne i społeczne. Jej sfałszowanie staje się więc ciężarem, który uruchamia lawinę zdarzeń i konsekwencji.

Dlatego jej zniknięciu towarzyszy tak silne napięcie. I oto paradoks – wokół tej bezdusznej, systemowej sprawy wyrasta tak wiele ludzkich moralności, budowanych na wewnętrznym poczuciu odpowiedzialności i sensu istnienia, gdzie ostatecznym weryfikatorem okazuje się nie system, lecz własne sumienie.

Czy widzi Pani analogie między starożytnym światem książki a współczesnymi instytucjami i społeczeństwem?

Babilon w VI wieku przed naszą erą to jedna z najbardziej rozwiniętych cywilizacji starożytnego Wschodu. Hierarchiczna organizacja z rozbudowanym systemem prawa, administracją, sądownictwem i wojskiem.

Choć minęły tysiące lat, mechanizmy funkcjonowania świata nie zmieniły się. W XXI wieku nadal mamy urzędy, struktury, przepisy, sąd i wojsko. A w nich różnych ludzi o wielu twarzach: bezdusznych urzędników, zdrajców czy sprzedawczyków. Mamy też moralność, która stanowi aurę "tu i teraz". A człowiek musi żyć w tym labiryncie, przetrwać – dokładnie jak kiedyś.

Jedynym orężem i punktem oparcia, które daje siłę, jest więc sumienie – ponadczasowe kryterium moralności. Człowiek zakorzeniony w prawdzie i odpowiedzialności wobec siebie, ludzi i świata nie złamie się pod naporem wiatru, lecz przetrwa – czysty i silny.


Jak długo powstawał proces budowania świata, w którym prawo, religia i indywidualne doświadczenie wchodzą ze sobą w konflikt?

Konflikt między prawem, religią a indywidualnym doświadczeniem pojawia się zawsze tam, gdzie człowiek próbuje uporządkować życie poprzez system. Jako istota myśląca i czująca doświadcza rozdarcia. To napięcie jest więc naturalne i ponadczasowe. Babilon jest tylko miejscem, w którym ten uniwersalny mechanizm staje się szczególnie widoczny.

Praktycznie w całej mojej twórczości dotykam tego obszaru napięcia – w książkach, odwołując się do konkretnych momentów historycznych, w poezji zaś do stanów emocjonalnych człowieka. Mam wrażenie, że ta droga jest ciągłym dochodzeniem do siebie – leczeniem ran serca i ducha, które powstają w zderzeniu z chłodną, bezduszną rzeczywistością.

Czy w Pani opowieści każda decyzja bohatera miała być tragiczna, czy raczej naturalnym konsekwencją sytuacji?

Wybory, których dokonują bohaterowie, są normalnymi życiowymi decyzjami. Każdy z nas codziennie mierzy się z podobnymi sytuacjami.

Skręcając w prawo, nie możemy jednocześnie iść w lewo. Decydując się na jedną drogę, rezygnujemy z innych. Zawsze coś zyskujemy i coś tracimy. Czy to jest tragiczne? Nie. Postrzegam te wybory jako naturalną konsekwencję życia.

W "Moralności" pokazuję jednak nadzieję. Postępowanie w zgodzie z własnym sumieniem w konsekwencji przynosi większe dobro – nam samym i ludziom, z którymi żyjemy. Karawana idzie dalej, a człowiek – jako istota duchowa i wierząca – doświadcza wewnętrznego oczyszczenia, które jest najważniejsze w dalszej drodze.

Jakiego rodzaju refleksję chciałaby Pani, aby czytelnik wyniósł po zakończeniu lektury?

Życie jest darem, lecz droga jest trudna. Zewsząd przychodzą ciosy – niektóre potrafią powalić na ziemię. I wtedy warto wiedzieć, że nie jesteśmy sami, gdyż mamy sumienie. Postępując w zgodzie z nim odzyskujemy wiarę we własną moc.

I tak poturbowani i sponiewierani przez życie możemy wstać, przetrwać trudny czas i ruszyć dalej…

Dziękuję za poświęcony mi czas.

Rozmawiała


Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat do rozmowy albo żebym przeczytała i zrecenzowała Twoją książkę? Skontaktuj się ze mną, pisząc maila na adres: sylwia.cegiela@gmail.com.

Dziękuję, że przeczytałaś/eś ten artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi nowościami wydawniczymi lub ciekawymi historiami, zapraszam do mojego serwisu ponownie!

Publikacja objęta jest prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie tylko i wyłącznie za zgodą Autorki niniejszego portalu.

Komentarze


Wyróżnione recenzje