[rozmowa o książce] Iwona Gajda: Myśli potrafią być zdradliwe, gdyż wyrastają z ego – jego żądz, pragnień i traum

Są historie, które znamy od wieków, a jednak wciąż potrafią zadawać nam niewygodne pytania. Jedną z nich jest opowieść o Salomonie – królu, któremu kolejne pokolenia przypisywały niezwykłą mądrość, sprawiedliwość i niemal nadludzką zdolność rozumienia świata. Ale co, jeśli za tym obrazem kryje się coś znacznie bardziej złożonego? Nie tylko człowiek, lecz także mit, pamięć i siła, którą przez stulecia tworzyli sami ludzie?

W swojej książce "Hologramowy Świat III. Mądrość" Iwona Gajda przygląda się Salomonowi z perspektywy wykraczającej poza religijną tradycję i historyczny przekaz. Pojawiają się tu Egregor, Ruach i Baal, ale przede wszystkim pytania o naturę człowieka: o jego potrzebę posiadania autorytetu, poszukiwanie odpowiedzi, zaufanie do własnych myśli oraz cenę, jaką czasem płacimy za wielkie idee i wielkie dzieła.

To rozmowa o mądrości, która nie daje prostych recept, o zwątpieniu, które może stać się początkiem poznania, i o ciszy pozwalającej usłyszeć własną prawdę. O tym, że człowiek potrafi stworzyć ideę, a później sam zacząć żyć pod jej wpływem. I wreszcie – o tym, czy w świecie pełnym gotowych odpowiedzi mamy jeszcze odwagę myśleć autonomicznie.

Zapraszam do rozmowy z Iwoną Gajdą – o Salomonie, ego, pamięci, mądrości i poszukiwaniu własnej prawdy.


Co naprawdę kryje się za mitem mądrego Salomona?

Iwona Gajda: Ludzie świadomi własnej ułomności i bezradności poszukują autorytetu, który da im poczucie bezpieczeństwa. Udzieli wskazówek, rad, podpowie, jak żyć, wskaże drogę, zwalniając jednocześnie z odpowiedzialności za dokonywanie wyborów.

Salomon idealnie wpisał się w tę potrzebę. Zbudował Świątynię, która dała Izraelitom poczucie dumy i przynależności do własnego kraju. Nadał ich historii wymiar boskiej mocy i siły, dlatego z czasem zobaczyli w nim drogowskaz i remedium na trudy życia. Kolejne epoki i narody dopisywały mu cechy, których potrzebowały.

Żydzi uczynili z niego mędrca i symbol utraconego złotego wieku, chrześcijanie – wielkiego biblijnego króla i przodka Chrystusa, a muzułmanie – proroka obdarzonego przez Boga niezwykłą mocą. W ten sposób każdy tworzył własnego Salomona – ideę, mit, który pomagał znosić ból i cierpienie oraz odnajdywać sens życia.

Egregor Salomona — metafora pamięci czy coś więcej?

Zdecydowanie coś więcej niż pamięć. Dla mnie Egregor Salomona jest żywą siłą, utkaną z wiary, dumy, tęsknoty i podziwu ludzi. Wzbogaca ludzkie życie, nadając mu głębszy wymiar. Proszę zauważyć — od wieków jest obecny w Biblii, tradycji żydowskiej i chrześcijańskiej oraz Koranie, przemawiając do różnych kultur i narodów.

Ba! Salomon wyszedł daleko poza religię. Odnajdujemy go w filozofii, literaturze, sztuce, psychologii, a przypisywane mu mądrości analizuje się nawet z perspektywy współczesnego przywództwa i zarządzania.

To istne perpetuum mobile: przez stulecia kształtuje kolejne pokolenia, a one zmieniają jego znaczenie i przekazują go następnym. Dla mnie to niezwykły fenomen wzajemnego oddziaływania człowieka i stworzonej przez niego idei — człowiek powołuje ją do życia, a później ona zaczyna kształtować człowieka.

Gdzie kończy się zaufanie Mądrości, a zaczyna własne myślenie?

Powiedziałabym przewrotnie: myśli potrafią być zdradliwe, gdyż wyrastają z ego – jego żądz, pragnień i traum. Te zaś uruchamiają lawinę emocji, osądów i ocen, które często prowadzą do złych decyzji. Dlatego trudno im w pełni zaufać.

Rozpoznanie mądrości natomiast to nie lada wyzwanie. Nie można nauczyć się jej w szkole ani otrzymać w darze. Czasami do końca nie wiemy, co jest właściwe, a co nie – dopiero życie weryfikuje nasze decyzje. Idziemy, upadamy, powstajemy i uczymy się w drodze. Każdego dnia testujemy samych siebie, często w bólu i we łzach. Ale kiedy już zrozumiemy, czym jest mądrość, nic nie stanie na przeszkodzie, by zaufać jej pomimo "wewnętrznych zgrzytów tu i teraz". Bo w konsekwencji to ona prowadzi ku radości i szczęściu.

Dlatego w mojej książce Mądrość od samego początku prowadzi Ruach do własnego, autonomicznego myślenia.

Jaką cenę płacimy za wielkie dzieła tworzone kosztem ludzi?

Historia pokazuje, iż gro wielkich osiągnięć cywilizacji obleczonych jest w ból i krew ludzi. Wiele z nich opisałam w moich książkach: Wielki Mur Chiński, kompleks grobowy Qin Shi Huanga z Terakotową Armią, system inkaskich dróg Qhapaq Ñan, kolonialną eksploatację Afryki czy podbój i kolonizację Ameryki.

Świątynia Salomona również należy do takich przykładów. W książce pokazuję dwa oblicza tego dzieła. Pierwsze zachwyca, jednoczy ludzi i pozostaje w ich pamięci przez tysiąclecia. Drugie odsłania proces i koszty jej powstawania przez bezlitosne wykorzystywanie ludzi do pracy i złe zarządzanie.

Cóż! Nie jesteśmy w stanie zmienić tej bolesnej przeszłości. Możemy jednak kształtować przyszłość, wspierając inicjatywy dobre dla świata, które realizowane są w sposób etyczny, z poszanowaniem ludzi i naszej planety.

Co sprawia, że człowiek mądry może jednocześnie podejmować niemądre decyzje?

Omylność wpisana jest w naturę człowieka.

Baal, Egregor i Ruach — trzy głosy jednej prawdy?

Być może. Prawdy o nas i o tym, jak tworzymy własne światy. Egregor to siły, które nas kształtują: pamięć przodków i uwarunkowania "tu i teraz". Ruach eksploruje świat, doświadczając dobra i zła. A Baal? Cyniczny prowokator, który odsłania nagą prawdę o niej, przez co wzmaga jej czujność i chroni przed złem.

Dlaczego droga do mądrości prowadzi przez zwątpienie?

Zwątpienie przychodzi w trudnych chwilach – gdy życie przygniata, nic się nie układa i ogarnia nas dziwna niemoc. I nagle zaczynamy zauważać znacznie więcej, doświadczać głębiej, inaczej rozumieć sprawy… Aż w końcu wiemy, jak trzeba postąpić. Może jest w tym jakaś metoda? Nie wiem.

Co symbolizuje "cisza pomiędzy dźwiękami", której nasłuchuje Ruach?

Daje siłę i pomnaża moc. Jest potrzebna, by w zgiełku tysiąca dźwięków usłyszeć siebie i własną prawdę.


Gdzie w książce przebiega granica między mitem a prawdą?

Przewrotnie odpowiem pytaniami: a gdzie w życiu przebiega ta granica? Jaką mamy pewność, że wiedza, którą posiadamy na dany temat, jest prawdą? Czy weryfikujemy wszystko? Każdą informację, którą usłyszymy? Raczej nie.

Właśnie tak podchodzę do wiedzy historycznej, którą obecnie dysponujemy – przyjmuję ją, a następnie tworzę własne dzieło, ostatecznie przesuwając ten dylemat w kierunku czytelnika.

Mądrość jako odpowiedź czy jako zgoda na niepewność?

Ego domaga się odpowiedzi. Dlatego wyrusza w podróż ku mądrości – prosto do świata Salomona.

A tu zaskoczenie! Przemieniona w Ruach nie otrzymuje żadnego gotowego wzoru, algorytmu ani uniwersalnej instrukcji. Ma przed sobą Salomona żydowskiego, chrześcijańskiego, muzułmańskiego, maga, proroka, mędrca, despotę, budowniczego, rozpustnika… Adad pokazuje jej całe morze egregorów, z których każdy niesie własną prawdę. To czysta proza życia, z całą jego mądrością.

Cóż jej wtedy pozostaje? Postępować zgodnie z własnym sercem.

Dziękuję za poświęcony mi czas.

Rozmawiała


Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat do rozmowy albo żebym przeczytała i zrecenzowała Twoją książkę? Skontaktuj się ze mną, pisząc maila na adres: sylwia.cegiela@gmail.com.

Dziękuję, że przeczytałaś/eś ten artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi nowościami wydawniczymi lub ciekawymi historiami, zapraszam do mojego serwisu ponownie!

Publikacja objęta jest prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie tylko i wyłącznie za zgodą Autorki niniejszego portalu.

Komentarze


Wyróżnione recenzje