[rozmowa o książce] Iwona Gajda: Myśli mogą być sprzymierzeńcem człowieka i wspierać go w osiąganiu szczęścia
Czy myśli są naszym sprzymierzeńcem, czy raczej niewidzialnym mechanizmem kontroli? Gdzie kończy się to, co własne, a zaczynają narracje kultury, religii i zbiorowej pamięci? W rozmowie z Iwoną Gajdą – autorką książki "Hologramowy świat II. Myśli" – zaglądamy w głąb ludzkiej świadomości, przeciążonej bodźcami, rozdartej między ego a obecnością, myśleniem a regulacją płynącą z poziomu serca.
To rozmyślania o Irlandii jako przestrzeni transformacji, o myślach traktowanych jak autonomiczny byt, o neurobiologii, duchowości i kobiecym doświadczeniu ciała oraz władzy. Autorka opowiada o tym, jak kultura może jednocześnie chronić i zniewalać, dlaczego rozpad wewnętrznych narracji bywa koniecznym warunkiem przemiany oraz w jaki sposób serce może stać się nowym centrum regulacji życia.
Jeśli interesuje Was literatura pogłębiona, refleksja nad umysłem, świadomością i współczesnym kryzysem wewnętrznym człowieka – to ten dialog jest zaproszeniem do uważnego czytania i zatrzymania się przy własnych myślach.

Dlaczego Irlandia – z jej mitologią, historią i duchowością – stała się przestrzenią opowieści o myślach? Co ten krajobraz wnosi do refleksji nad świadomością, czego nie mogłaby wnieść żadna inna kultura?
Iwona Gajda: Irlandia przyciągnęła mnie swoim żyznym, wilgotnym krajobrazem, z którego wyłania się rytm wiecznego życia. Deszcz, rzeki i ocean nieustannie krążą pomiędzy ziemią a człowiekiem, wypełniając przestrzeń ruchem i obecnością, a wiatr oddycha mgłą, niosąc historie i emocje sprzed lat. W tak pulsującej aurze przyrody nic naprawdę nie mija – myśli rodzą się same, bez wysiłku. I co ważne, nie powstają z nadmiaru bodźców generowanych w sztucznym świecie, lecz z ich oczyszczenia.
To właśnie ta przestrzeń pozwala zanurzyć się w prawdziwym "ja", w esencji samego istnienia, i rozróżnić myśli własne od tych, które napływają z zewnątrz – z historii, kultury i pamięci zbiorowej. Łatwiej zmysłom i myślom dążyć ku wewnętrznej przemianie, ku zdrowieniu.
Bohaterka funkcjonuje jednocześnie jako uczestniczka historii i jej obserwatorka, a myśli są w książce niemal autonomicznym bytem. Czy taki zabieg miał pokazać współczesną relację człowieka do własnego umysłu – rozdartego między przeżywaniem a analizą?
Myśli mogą być sprzymierzeńcem człowieka i wspierać go w osiąganiu szczęścia, spełnienia i dobrostanu, o ile potrafi on je zauważać i świadomie obserwować ich przepływ. Współczesna nauka dowodzi, że są informacją, która realnie wpływa na organizm — zmienia napięcie mięśni, oddech, rytm serca i przebudowuje mózg. Myślenie nie jest więc procesem neutralnym.
Tymczasem większość ludzi nie analizuje świadomie — po prostu funkcjonuje w strumieniu wewnętrznych narracji, nie zdając sobie z tego sprawy. Uczynienie myśli niemal autonomicznym bytem było zabiegiem celowym. Chciałam skłonić czytelnika do ich zauważenia i zobaczenia, jak działają.
W pierwszych rozdziałach myśli nie są oddzielone od wiary, lęku i porządku świata, później zaś pojawia się ich rozpoznanie jako cudzych narracji. Czy uważa Pani, że większość naszych myśli ma charakter dziedziczony kulturowo, a nie osobisty?
Tak — w ogromnej mierze. Większość myśli, które uznajemy za "własne", to przejęte schematy interpretacji świata: religijne, moralne, społeczne czy rodzinne. To one organizują nasze reakcje, zanim jeszcze zdążymy je zauważyć. Dopiero w pewnym momencie pojawia się możliwość rozpoznania: to nie jest moje. To jednak nie daje od razu poczucia wolności — często prowadzi najpierw do dezorientacji, a nawet lęku. Bo jeśli myśli nie są moje, pojawia się pytanie: kim jestem ja? Spokój i radość przychodzą dopiero później, wraz z odkrywaniem własnej prawdy.
Rozpad myślenia, natrętność myśli i ucieczka w obrazy oraz narracje to jeden z najmocniejszych momentów książki. Czy widzi Pani w nim literacki zapis przeciążenia psychicznego współczesnego człowieka – i czy taki rozpad jest warunkiem przemiany?
Żyjemy w świecie, który nie przewiduje pauzy dla układu nerwowego. Nadmiar bodźców, narracji i sprzecznych komunikatów często przekracza nasze możliwości poznawcze, prowadząc do przeciążenia organizmu. Na tym etapie pojawia się potrzeba przewartościowania. Zaczynamy przyglądać się własnemu życiu i zauważać schematy, słowa, obrazy oraz symbole, które uruchamiają powtarzające się myśli, emocje i reakcje — całą mnogość bodźców docierających do nas z zewnątrz, jak i tych zapisanych w ciele. To rozpad iluzji, który otwiera drogę do życia w zgodzie z własnymi wartościami.
W "Hologramowym świecie II. Myśli" kultura, mit i religia jednocześnie chronią i zniewalają. Czy są one dla człowieka schronieniem przed chaosem myśli, czy raczej kolejną formą iluzji?
Wiara w siłę nadprzyrodzoną towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów i jest głęboko zakorzeniona w jego doświadczeniu. Od początku istnienia człowiek szukał w niej oparcia, sensu i nadziei. Z perspektywy współczesnej wiedzy wiemy, że myśli mają realny wpływ na psychikę i ciało, a wiara jest jednym z najsilniejszych narzędzi regulujących ten proces. Potrafi uspokajać układ nerwowy, budzić poczucie bezpieczeństwa, wzmacniać empatię i wspierać procesy zdrowienia.
Kultura, mit i religia pełnią więc ważną funkcję ochronną — porządkują chaos myśli i pomagają człowiekowi przetrwać trudne doświadczenia. Problem pojawia się wtedy, gdy do tej pierwotnej potrzeby dołącza ludzka żądza władzy, kontroli i dominacji. Wówczas wiara i kultura przestają być schronieniem, a stają się narzędziem manipulacji i zniewolenia, opartym na strachu, poczuciu winy i narastającej obsesji. Nie są więc iluzją same w sobie — iluzją stają się dopiero wtedy, gdy zostają oderwane od życia, empatii i odpowiedzialności.
W czwartej części książki następuje przesunięcie z myślenia na regulację z poziomu serca. Jak Pani rozumie "serce" – jako metaforę, biologiczny ośrodek regulacji, czy realny poziom świadomości – i czy oznacza to nową relację z myślami, a nie ich koniec?
Serce pełni dla mnie funkcję biologicznego ośrodka regulacji, który działa szybciej i bardziej całościowo niż myślenie. Współczesna neurobiologia coraz wyraźniej pokazuje, że serce i układ nerwowy tworzą system, który organizuje doświadczenie, zanim pojawi się myśl. Z drugiej strony serce jest symbolem prawdy oraz szczerych, dobrych intencji — a te prowadzą do zdrowienia organizmu i napełnienia go energią. Nie chodzi więc o koniec myślenia, lecz o zmianę hierarchii. Myśli nie znikają, ale przestają rządzić — zaczynają podążać za głębszym porządkiem, który płynie z poziomu serca.
Wyraźnie obecne jest napięcie między ego a obecnością, władzą a wewnętrzną prawdą. Czy ego jest w Pani ujęciu wrogiem człowieka, czy raczej narzędziem, które przejęło ster?
Ego nie jest wrogiem człowieka. Jest narzędziem przetrwania, które trzymało ster. Napięcie pojawiło się z chwilą rozpuszczenia iluzji na temat siebie i świata, ukazania się innych wartości i chęci dążenia do życia w prawdzie. Taka zmiana nie jest dla ego komfortowa. W odpowiedzi zaczęło kompulsywnie myśleć, planować i kontrolować rzeczywistość, próbując odzyskać utraconą władzę. Jednak w momentach granicznych — przeciążenia, bezradności czy w obliczu śmierci — ta strategia nie zadziałała. W "Myślach" ego przegrało walkę z sercem.
Postać Cormaca mac Airt łączy władzę, prawo i mądrość, a jednocześnie ujawnia mechanizmy kontroli i dominacji. Czy ta figura miała być komentarzem do braku zintegrowanego przywództwa – także wewnętrznego – we współczesnym świecie?
Cormac mac Airt funkcjonuje jednocześnie w porządku realnym i mitologicznym — tak jak cała historia Irlandii, w której fakty, legendy i duchowe sensy nieustannie się przenikają. Jest władcą mitycznym, ale jednocześnie bardzo ludzkim: sprawiedliwym i mądrym, a zarazem uwikłanym w mechanizmy władzy, prawa i kontroli.
Ten sposób opowiadania nie dotyczy wyłącznie historii czy przywództwa politycznego. Jest odbiciem naszego wewnętrznego świata. Każdy z nas żyje we własnej rzeczywistości, niesie własne doświadczenia i ciężary, interpretuje świat przez swój indywidualny filtr. Podobnie jak mityczna Irlandia, także my funkcjonujemy na styku tego, co realne i tego, co wewnętrzne — między narzuconym porządkiem a głosem serca i sumienia.

W książce bardzo mocno wybrzmiewa kobiece doświadczenie ciała, myśli i władzy. Czy pisała Pani tę historię jako opowieść uniwersalną, czy jednak głęboko osadzoną w kobiecej perspektywie?
Pisałam tę książkę w taki sposób, by poruszać serce i wyobraźnię czytelnika — dotrzeć do jego własnej prawdy o sobie. Tworzyłam przestrzeń, w której każdy może usłyszeć własne myśli i własną melodię. Dlatego, odpowiadając na to pytanie, powiedziałabym, że książka nie narzuca jednej perspektywy — raczej odbija to, z czym czytelnik do niej przychodzi.
"Hologramowy świat II" łączy narrację literacką z refleksją neurobiologiczną i filozoficzną. Na ile ta książka jest zapisem osobistej transformacji, a na ile intelektualną syntezą – i czy traktuje ją Pani jako projekt zamknięty, czy etap dalszej drogi?
Jedno i drugie. Doświadczenie wewnętrzne przeplata się tu z refleksją o życiu — tak jak w każdej części Hologramowego Świata. Konsekwentnie odkrywam własną prawdę o sobie, będąc jednocześnie autorką i bohaterką tej opowieści. Wykorzystuję wiedzę o świecie dostępną w XXI wieku — zawartą zarówno w teoriach naukowych, jak i w metafizyce oraz wierzeniach. Skłaniam się ku jednych teoriom, inne odrzucam, testuję je na sobie, wcielając się w różne byty. W tym procesie transformacji prowadzi mnie intuicja.
Dlatego "Myśli" nie są projektem zamkniętym, lecz jedenastą częścią serii. Książka domyka Hologramowy Świat II, ale jednocześnie otwiera pytania o granice — i w tym miejscu naturalnie pojawia się kolejna część cyklu.
Dziękuję za poświęcony mi czas i czekam na kolejne Pani książki.
Rozmawiała

Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat do rozmowy albo żebym przeczytała i zrecenzowała Twoją książkę? Skontaktuj się ze mną, pisząc maila na adres: sylwia.cegiela@gmail.com.
Dziękuję, że przeczytałaś/eś ten artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi nowościami wydawniczymi lub ciekawymi historiami, zapraszam do mojego serwisu ponownie!
Publikacja objęta jest prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie tylko i wyłącznie za zgodą Autorki niniejszego portalu.
Komentarze
Prześlij komentarz