[recenzja książki] Iwona Gajda: Hologramowy Świat III. Moralność

Czy moralność jest czymś, co porządkuje świat, czy raczej konstruktem, który ten porządek jedynie symuluje? To pytanie powraca z niezwykłą intensywnością podczas lektury książki pt. "Hologramowy świat III. Moralność" autorstwa Iwony Gajdy. Autorka nie proponuje prostych rozwiązań ani jednoznacznych odpowiedzi – zamiast tego buduje narrację, która zmusza do konfrontacji z tym, co niewygodne: z relatywizmem zasad, ograniczeniami systemów i samotnością jednostki podejmującej decyzje. To nie jest literatura, która prowadzi czytelnika – to literatura, która go zatrzymuje, konfrontuje i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie.




Świat przedstawiony osadzony jest w realiach starożytnego Bliskiego Wschodu, pomiędzy Lidią a Babilonem, jednak lokalność tej opowieści ma charakter znacznie głębszy niż historyczna dekoracja. To przestrzeń znaczeń, w której geografia splata się z ideą porządku. Karawana zmierzająca do Babilonu funkcjonuje jako model społeczeństwa w miniaturze – przestrzeń, w której spotykają się różne porządki: prawo, religia, ekonomia i indywidualne doświadczenie. W tej strukturze każdy ma przypisaną rolę, a jednocześnie każdy staje się elementem większego mechanizmu, który działa niezależnie od jednostkowych intencji. Świat przedstawiony działa jak precyzyjnie zaprojektowany eksperyment myślowy, w którym autorka testuje granice moralności, umieszczając bohaterów w sytuacjach pozbawionych dobrych rozwiązań.

Warto zatrzymać się na samej idei drogi – karawana nie jest jedynie środkiem przemieszczania się, lecz figurą egzystencjalną. Droga oznacza proces, zmianę, ale też niepewność i brak kontroli. W tym sensie podróż do Babilonu staje się metaforą dążenia do porządku, który w rzeczywistości może okazać się iluzją. Ten kraj jawi się jako obietnica ładu, ale im bliżej celu, tym bardziej widoczne stają się pęknięcia systemu, który ten ład ma gwarantować.

Na tym tle szczególnie wyraźnie wybrzmiewa dramat psychologiczny bohaterów. Neram, reprezentujący porządek prawa, jest figurą człowieka ukształtowanego przez system – wierzy w zapis, w strukturę, w niezmienność zasad. Jego tożsamość jest nierozerwalnie związana z rolą, jaką pełni. W jego przypadku nie ma miejsca na wahanie – każde odstępstwo od normy oznaczałoby podważenie fundamentów, na których opiera się jego świat.

W opozycji do niego pojawia się Belti – postać, która kieruje się empatią i doświadczeniem, a nie normą. Jej decyzja o ingerencji w ustalony porządek staje się momentem granicznym: odsłania napięcie między tym, co słuszne w sensie ludzkim, a tym, co dopuszczalne w sensie społecznym. W istocie nie chodzi tu o jedną decyzję, lecz o pytanie, czy system może przetrwać bez poświęcania jednostki – i czy jednostka ma prawo ten mechanizm zakwestionować.

W tym kontekście szczególnie interesująca jest kwestia odpowiedzialności. Autorka pokazuje, że w strukturach silnie zinstytucjonalizowanych ulega ona rozproszeniu. Nikt nie czuje się w pełni winny, ponieważ każdy działa zgodnie z przypisaną mu rolą. To mechanizm dobrze znany z analiz socjologicznych i filozoficznych – system nie tylko organizuje rzeczywistość, ale także neutralizuje poczucie winy. W efekcie decyzje, które z perspektywy jednostki wydają się okrutne, w perspektywie systemu stają się koniecznością.

To właśnie tutaj ujawnia się jeden z najbardziej niepokojących aspektów tej książki – związek między moralnością a władzą. Moralność nie jest neutralna. Jest definiowana, interpretowana i egzekwowana przez tych, którzy mają władzę. Kapłani i urzędnicy nie tylko opisują rzeczywistość – oni ją ustanawiają. Język, którym się posługują, nie jest przezroczysty. To narzędzie kontroli, które pozwala nazywać przemoc "porządkiem", a podporządkowanie "harmonią".

W tym kontekście szczególnie interesująca staje się kwestia odpowiedzialności, która w świecie przedstawionym nie jest ani jednoznaczna, ani łatwa do przypisania. Autorka pokazuje, że w strukturach silnie zinstytucjonalizowanych odpowiedzialność ulega rozproszeniu, a nawet – w pewnym sensie – rozmyciu. Każda z postaci działa w obrębie wyznaczonej roli, odwołując się do obowiązujących norm, co prowadzi do sytuacji, w której nikt nie czuje się w pełni winny, choć konsekwencje decyzji dotykają konkretnych ludzi.

To mechanizm szczególnie niepokojący, ponieważ tworzy iluzję moralnej niewinności – skoro działam zgodnie z zasadami, nie ponoszę odpowiedzialności za ich skutki. Autorka demaskuje jednak tę logikę, pokazując, że podporządkowanie się systemowi nie zwalnia z indywidualnego wyboru, lecz jedynie go ukrywa. W rzeczywistości każda decyzja, nawet ta podjęta "zgodnie z procedurą", pozostaje aktem etycznym, za który jednostka powinna być gotowa ponieść konsekwencje.

Najbardziej dramatyczne jest jednak to, że odpowiedzialność w tej opowieści zawsze ma wymiar tragiczny – niezależnie od podjętej decyzji, ktoś ponosi stratę. Oznacza to, że moralność nie polega tu na wyborze między dobrem a złem, lecz między różnymi formami zła. Bohaterowie zostają postawieni w sytuacji, w której każda decyzja jest obciążona winą, a unikanie wyboru okazuje się równie brzemienne w skutki, jak jego podjęcie.

Szczególnej uwagi wymaga również sposób, w jaki autorka konstruuje mechanizm władzy. Nie ma on tu charakteru jednostkowego ani personalnego – nie jest związany z jedną postacią, lecz rozproszony w strukturze relacji, języka i norm. Władza nie objawia się poprzez przemoc wprost, lecz poprzez definiowanie tego, co uznaje się za "naturalne", "właściwe" i "konieczne". To ona decyduje, które działania zostają nazwane moralnymi, a które – uznane za wykroczenie.

W tym sensie bohaterowie nie tyle podlegają władzy, ile ją reprodukują – działając zgodnie z przypisanymi im rolami, wzmacniają system, który jednocześnie ogranicza ich własną sprawczość. Najbardziej niepokojące jest jednak to, że władza w tej opowieści nie potrzebuje jawnej przemocy – wystarcza jej internalizacja zasad. Człowiek zaczyna sam siebie kontrolować, zanim jeszcze zostanie osądzony przez innych.

Dlatego moralność w tej opowieści nie chroni – ona selekcjonuje. Szczególnie wyraźnie widać to w sposobie, w jaki funkcjonują kobiety. Ich obecność w strukturze społecznej jest jednocześnie oczywista i marginalizowana. Są niezbędne, ale pozbawione sprawczości. Traktowane jako element systemu wymiany, stają się "niewidzialnym kosztem" jego stabilności. Ich cierpienie nie jest błędem systemu – jest jego konsekwencją. System nie zawodzi przypadkiem – jego niedoskonałość jest wpisana w jego konstrukcję.

Belti w tym kontekście staje się figurą szczególną. Jej działanie nie ma charakteru rewolucyjnego w sensie społecznym – nie próbuje zmienić systemu jako całości. A jednak jej gest ma ogromną siłę. Wprowadza do struktury element nieprzewidywalności, który podważa jej stabilność. Pokazuje, że istnieje przestrzeń doświadczenia, której nie da się ująć w normy i procedury. Jej decyzja jest jednocześnie aktem odwagi i źródłem chaosu – i właśnie ta ambiwalencja czyni ją tak przejmującą.

Rola kobiet w tej opowieści jest szczególnie wymowna i wielowarstwowa. Autorka pokazuje, że ich obecność w strukturze społecznej jest zarówno niezbędna, jak i ograniczona przez system. Kobiety pełnią funkcje, które podtrzymują porządek i umożliwiają funkcjonowanie karawany, a jednocześnie ich sprawczość jest ograniczona przez normy i przypisane role. Są "niewidzialnym kosztem" systemu – obecne i potrzebne, a jednak marginalizowane. Ich działania i decyzje mają znaczenie, ale często pozostają niezauważone, nie mogą wybrzmieć w pełni w ramach oficjalnej struktury władzy.

W tej perspektywie postać Belti nabiera szczególnej wagi. Jej gesty, choć pozornie prywatne i ograniczone, wprowadzają element nieprzewidywalności i podważają stabilność systemu. Działa w granicach swojej sytuacji, lecz mimo to jej decyzje mają moc destabilizacji przyjętych norm. Kobieca wrażliwość, empatia i intuicja stają się tu formą odwagi – formą działania, które wymyka się formalnym procedurom i staje się subtelnym, lecz wyraźnym sygnałem, że moralność nie jest zarezerwowana wyłącznie dla przestrzegających prawa.

Autorka pokazuje także, że kobiety w świecie przedstawionym muszą mierzyć się z tragicznym wyborem: lojalność wobec systemu często stoi w sprzeczności z indywidualnym poczuciem słuszności. To właśnie w ich doświadczeniu najpełniej ujawnia się dramat relatywizmu moralnego – to one najbardziej odczuwają koszt narzuconego porządku, a jednocześnie mają w rękach możliwość wprowadzania subtelnych, lecz fundamentalnych zmian w jego funkcjonowaniu. W tym sensie kobiecość w "Hologramowym świecie III. Moralność" staje się symbolem nie tylko ograniczeń, ale i nieoczywistej siły – siły, która nie polega na jawnej władzy, lecz na zdolności do kwestionowania i redefiniowania norm w obrębie codziennego życia.

Ważnym elementem wzmacniającym tę interpretację jest konstrukcja narracyjna. Autorka rezygnuje z jednego, dominującego punktu widzenia na rzecz wielogłosowości. Poszczególne wydarzenia oglądamy z różnych perspektyw, co prowadzi do rozproszenia sensu i podważenia jednoznacznych ocen. Czytelnik zostaje zmuszony do samodzielnego porządkowania znaczeń, a tym samym staje się uczestnikiem moralnego eksperymentu. Tytułowy "hologram", w tej akurat historii, można odczytać jako metaforę tej struktury – każda część zawiera fragment całości, ale żadna nie daje pełnego obrazu.

Symbolika rozbitej tabliczki dodatkowo pogłębia tę interpretację. Tabliczka – nośnik prawa, zapis rzeczywistości – ulega zniszczeniu, co można odczytać jako symboliczny rozpad wiary w możliwość uchwycenia prawdy w jednej, niepodważalnej formie. Prawda okazuje się krucha, zależna od kontekstu i podatna na manipulację.

Styl autorki – podniosły, rytmiczny, momentami zbliżony do języka tekstów sakralnych – wzmacnia wrażenie obcowania z opowieścią o charakterze uniwersalnym. To język, który nie tylko opisuje, ale także ustanawia rzeczywistość – podobnie jak język bohaterów pełniących funkcje władzy. W tym sensie forma i treść pozostają ze sobą w ścisłym związku.

Trudno nie odczytać tej historii jako komentarza do współczesności, w której procedura coraz częściej zastępuje odpowiedzialność, a system – zamiast chronić – wymaga podporządkowania. Historia karawany przypomina realia dzisiejszych instytucji, w których prawo i biurokracja zderzają się z ludzkim doświadczeniem, a empatia staje się luksusem lub potencjalnym zagrożeniem.

To jedna z tych książek, które nie pozwalają pozostać w bezpiecznej pozycji obserwatora – zmuszają do zadania sobie pytania, jaką decyzję podjęłabym na miejscu Belti. Wciąga nie tylko treścią, lecz także strukturą narracyjną – zmusza do uczestnictwa w moralnym laboratorium, w którym każdy gest, każde słowo i każdy wybór mają znaczenie.

"Hologramowy świat III. Moralność" nie jest książką, która przynosi ukojenie. To raczej tekst, który mąci – podważa przekonanie o istnieniu trwałych fundamentów moralnych i zmusza do refleksji nad konsekwencjami każdego działania. Ostatecznie bowiem najważniejsze okazuje się nie sama odpowiedź, lecz świadomość, że każda decyzja – niezależnie od intencji – wpisana jest w sieć konsekwencji, których nie sposób w pełni przewidzieć.

I być może najbardziej niepokojące jest to, że w świecie zasad najwięcej odwagi wymaga nie ich przestrzeganie, lecz ich zakwestionowanie. Jeśli moralność jest tylko konstruktem, to pytanie nie brzmi już "co jest dobre", lecz "kto ma prawo to definiować" – i kto ponosi konsekwencje tej definicji. To lektura, która nie kończy się wraz z ostatnią stroną – jej najważniejsza część zaczyna się dopiero w myślach czytelnika. Dla tych, którzy nie szukają w literaturze gotowych odpowiedzi, lecz pytań wymagających osobistego zmierzenia się z nimi, pozostanie doświadczeniem intensywnym i długo rezonującym.

Recenzowała


Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat do rozmowy albo żebym przeczytała i zrecenzowała Twoją książkę? Skontaktuj się ze mną, pisząc maila na adres: sylwia.cegiela@gmail.com.

Dziękuję, że przeczytałaś/eś ten artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi nowościami wydawniczymi lub ciekawymi historiami, zapraszam do mojego serwisu ponownie!

Publikacja objęta jest prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie tylko i wyłącznie za zgodą Autorki niniejszego portalu.

Komentarze


Wyróżnione recenzje